Podczas dzisiejszej manifestacji PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu najwyraźniej puściły nerwy. Mówił rzeczy, o których jeszcze niedawno by nie pomyślał.
– To nie jest formacja polska, to jest formacja zewnętrzna, która reprezentuje obce interesy. Agencja niemieckich interesów jest w tej chwili realizowana bezczelnie i bezwstydnie – stwierdził Kaczyński, mówiąc o rządzącej Koalicji Obywatelskiej.
– Ruda wrona to już wie i straszy wojskami obcymi – dodał, mając na myśli premiera Tuska.
Nerwom Kaczyńskiego trudno się dziwić. Coraz częściej bowiem o wpływowych działaczach PiS słyszymy nie tyle jako o politykach, ale jako o osobach mających bardzo poważne kłopoty z prawem.










