Mieczysław Ryba, politolog i wierny żołnierz PiS, znowu postanowił zabłysnąć swoją „genialną” analizą polityczną. Tym razem przewiduje, że Donald Tusk i Platforma Obywatelska stracą poparcie na Dolnym Śląsku. Szkoda tylko, że Ryba, jak wielu „ekspertów” spod znaku PiS, z uporem maniaka myli rzeczywistość z partyjnymi fantazjami. Ale cóż, człowiek z PiS musi w końcu widzieć to, co chce zobaczyć, nawet jeśli rzeczywistość uparcie pokazuje co innego.
Ryba z przekąsem stwierdza, że działania Donalda Tuska to „piarowskie sztuczki” skierowane do całej Polski, a nie do terenów powodziowych. Zabawne, że politolog spod znaku PiS zarzuca Tuskowi PR, podczas gdy jego własna partia od lat jest mistrzem w kreowaniu rzeczywistości na potrzeby kamer. Może zamiast krytykować Tuska za to, że pracuje i działa, warto by było spojrzeć w lustro i zastanowić się, ile z „realnych działań” PiS to tylko propagandowe zagrywki?
„Piarowsko nie da się osuszyć domów” – mówi Ryba, z pewnością przekonany o słuszności swoich słów. A może to właśnie Tusk i jego sztab starają się robić coś więcej niż tylko pokazywać się na tle tragedii? Oczywiście, dla Ryby wszystko, co nie pochodzi od PiS, musi być z definicji złe. Ale kto tutaj rzeczywiście robi polityczny PR, a kto próbuje pomóc? Tusk przynajmniej stara się działać, w przeciwieństwie do polityków PiS, którzy zamiast realnej pomocy wolą krytykować, siedząc wygodnie w studiach telewizyjnych.
Ryba przewiduje, że Dolny Śląsk odwróci się od Tuska – to chyba jedno z tych życzeń, które co wieczór szeptają politycy PiS, kiedy liczą na cud w sondażach. Oczywiście, rzeczywistość bywa bardziej złożona, a mieszkańcy Dolnego Śląska nie oceniają polityków przez pryzmat PR-owych sztuczek, jakby sugerował Ryba, lecz przez realne działania. Może to właśnie mieszkańcy mają już dość PiS-owskiej narracji i szukają lidera, który faktycznie potrafi zarządzać kryzysami? Tusk zakasał rękawy i pracuje. Ryba siedzi i komentuje.
Mieczysław Ryba i jego przewidywania to kolejny dowód na to, że PiS-owscy „eksperci” mają problem z oceną rzeczywistości. Zamiast wciąż szukać dziury w całym i krytykować każdego, kto nie jest związany z ich partią, może warto by było skupić się na tym, by sami robili więcej niż tylko polityczny teatrzyk? Ryba może i jest profesorem, ale w kwestii politycznych przewidywań często staje się mistrzem w myleniu się na całej linii.
