Najwyraźniej Jarosław Kaczyński uznał że armia trolli, która powiela narrację wykreowaną na Nowogrodzkiej to za mało. I za rozsiewanie fałszywych pogłosek zabrał się sam.
– Nie wiemy (…), jaka była ilość ofiar. Oficjalnie jest podana liczba dziewięć ofiar śmiertelnych, ale są liczne informacje, prawdziwe albo nieprawdziwe, w tej chwili nie rozstrzygam, żeby było tych ofiar więcej. No i są najwyraźniej mechanizmy, które powodują, że te informacje nie są przynajmniej oficjalnie przekazywane – powiedział prezes PiS.
Nie zwracając zupełnie uwagi na to, że liczbę ofiar podał Komendant Główny Policji. – Liczba wynosi obecnie dziewięć – oświadczył nadinsp. Marek Boroń.
Fakty faktami, ale Kaczyński swoje musi powiedzieć. Choćby to była nieprawda.










