Marcin Romanowski nie ma zamiaru wracać do aresztu, twierdzą nasze źródła zbliżone do Suwerennej Polski. Gdzie ucieknie? Prawdopodobnie Węgry chociaż nie jest wykluczony także inny, nieco dalszy kierunek.
Działacze PiS i Suwerennej Polski mają ogromne zasoby pieniężne, które pozyskali jeszcze za czasów, gdy rządzili. To nie przypadek, że ogromne kwoty były transferowane do różnych fundacji oraz instytucji powiązanych z tymi ludźmi. Teraz jest z czego funkcjonować poza władzą.
Pojawienie się Marcina Romanowskiego w prokuraturze w poniedziałek jest bardzo mało prawdopodobne. Raczej przedstawi on (a właściwie jego adwokat) jakiś dokument, w którym będzie podważał jej funkcjonowanie i grał na zwłokę. Zanim prokuratura, w której wciąż są ludzie Ziobry, cokolwiek zrobi, podejrzany może spokojnie zniknąć.
Sytuacja jest trudna, bo chociaż Donald Tusk wygrał wybory to wciąż nie ma jeszcze pełni władzy.
