Dzisiaj Zbigniew Ziobro nie stawił się przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Zaraz też w obronę wzięli go politycy PiS. Nie dostrzegli oni nic niewłaściwego w zachowaniu byłego ministra. Za to uznali, że… komisja jest nielegalna.
– My się wszyscy bardzo cieszymy, że stan zdrowia pana ministra Ziobro się poprawia, ale w świetle obowiązującego prawa, polskiego porządku prawnego, funkcjonowanie komisji jest po prostu nielegalne i jest przestępstwem – przekonywał europoseł Jacek Ozdoba.
– Mamy świadomość tego, że dzisiaj jest – tak zwana – demokracja walcząca Donalda Tuska, że on i jego ekipa się prawem nie przejmują. Dlatego mamy niestety obraz państwa w ruinie, państwa, w którym prawo się nie liczy, liczy się tylko organizacja spektaklu politycznego na zamówienie Tuska – wtórował mu poseł Sebastian Kalata.
Panowie, trochę spokoju! Państwo ma się dobrze, to tylko Ziobro nie stawił się przed komisją. Pokazując, powiedzmy, brak odwagi.











