14 października były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro nie stawił się przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Media życzliwe Ziobrze zaczęły od razu go bronić, twierdząc że jest ciężko chory.
Tymczasem dzień później Ziobro stawił się w Prokuraturze Okręgowei w… Sieradzu. Wybór miejsca nie jest przypadkowy. O ile w Warszawie musiałby tłumaczyć, to w Sieradzu został przesłuchany w charakterze… świadka. Spraw dotyczy bowiem przeszukania jego mieszkania.
– W sprawie małżonkowie mają status pokrzywdzonych. Zbigniew Ziobro został przesłuchany w charakterze świadka we wskazanej sprawie w dniu 15 października 2024 roku – przekazał rzecznik prokuratury.
Doprawdy, takiego lekceważenia nie można tolerować. Albo Ziobro jest chory i się leczy, co można zrozumieć. Albo pod pozorem choroby wybiera sobie miejsca gdzie się pojawi. W tym drugim przypadku jest to czysta kpina z obowiązującego w Polsce prawa.











