Media coraz częściej donoszą, że kandydatem PiS w wyborach prezydenckich może zostać Przemysław Czarnek. Słusznie uchodzący za partyjnego radykała.
– Według informacji, do których dotarł „Newsweek” Czarnek był dwa razy przepytywany przez zespół Mariusza Błaszczaka i Elżbiety Witek. Raz parę miesięcy temu, a drugi w ostatnich dniach. Dziś jest uznawany za faworyta w wyścigu o nominację na kandydata. Czarnek był też badany w sondażach zlecanych przez Nowogrodzką – pisze „Newsweek”.
Gdyby Czarnek faktycznie otrzymał partyjną nominację świadczyłoby to nie tylko o tym, że PiS się radykalizuje. Ale także i o tym, że Kaczyński stracił wiarę w to, że partia może wrócić do władzy. Przynajmniej w sposób demokratyczny.
I chociaż Czarnek nie ma szans na zwycięstwo w wyborach, to jego start byłby złą informacją dla nas wszystkich.











