Lider PiS, Jarosław Kaczyński, nie ukrywa, że ma nadzieję, że dzięki Trumpowi PiS wróci do władzy. I zapewne dlatego zaczął mu po prostu kadzić.
– Cieszę się ze zwycięstwa Donalda Trumpa. Stany Zjednoczone są oczywiście ciągle najważniejszym państwem świata, na pewno najważniejszym państwem Zachodu, ale jednak nasze sprawy są oddzielne” – powiedział w Sejmie.
– Wiem, że J.D. Vance (tj. republikański kandydat na wiceprezydenta – przyp. red.) ma poglądy o tej części Europy, z którymi nie sposób się zgodzić, ale to Donald Trump będzie prezydentem – dodał.
Zapomniał tylko powiedzieć, że trudno znaleźć w USA polityka bardziej prorosyjskiego, niż Donald Trump właśnie.










