Szymon Jadczak podał fake newsa na temat Olgi Samsonowicz. Była prezenterka bardzo szybko zareagowała.
– Ceniony niegdyś przeze mnie reporter podaje fake newsa, w którym nazwanie mnie zwykłą reporterką zamiast zwykłą prezenterką to najmniejsza „nieścisłość”. Jadczak podaje fake newsa o zarobkach w wysokości 50 tysięcy, kończącego się sformułowaniem „K… MAĆ”. To absolutnie żenujący poziom. I nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – pisze Samsonowicz.
– Wystarczyłoby sprawdzić, przed podaniem tego fejka, jakie są widełki zarobków na interesującym dziennikarza stanowisku. Ale nie wykonano nawet tej pracy. Mam kierunkowe wykształcenie, za sobą wieloletnie doświadczenie w mediach i wszelkie predyspozycje do tego, by w sposób naturalny zmienić miejsce pracy. Miałam już dosyć porannych pasm ze względów rodzinnych. Każdy kto przez lata wstawał o 03:30 na pewno rozumie jak to rozbija życie rodzinne zwłaszcza w sytuacji kiedy jest małe dziecko.
– Nie zamierzam nikomu się tłumaczyć z decyzji, podyktowanych moim życiem prywatnym, ale może kilka osób spojrzy przez palce na takie „dziennikarstwo”, jakie dziś przedstawia Jadczak. Upadek – podsumowuje Samsonowicz.
fot. profil Olgi Samsonowicz Facebook
