17 marca 2026

Kaczyński? „Jest pokraczny, mlaska, sapie i ma jad w ślinie”

Profesor Stefan Niesiołowski po raz kolejny podsumował Jarosława Kaczyńskiego w swoim niepodrabialnym stylu. Tym razem lidera PiS porównał do warana z Komodo, a jego argumentacja, choć złośliwa, trafia w samo sedno. Jak stwierdził Niesiołowski, Kaczyński „jest pokraczny, mlaska, sapie i ma jad w ślinie”. Przyjrzyjmy się, czy to porównanie rzeczywiście ma sens.

Kaczyński, podobnie jak waran, zdaje się być reliktem minionej epoki – politykiem, którego styl zarządzania i retoryka mogłyby z powodzeniem znaleźć się w muzeum PRL-u. Obaj wydają się równie niebezpieczni, choć w różnych sferach – waran z Komodo atakuje swoją ofiarę jadem, Kaczyński truje polską debatę publiczną swoimi wywodami o układach, zdradzie i zagrożeniach, które jakoby czyhają na Polskę za każdym rogiem. Jątrzy, dzieli i kłamie.

„Mlaska i sapie” – trudno się nie zgodzić. Każde publiczne wystąpienie prezesa PiS to widowisko, w którym główną rolę odgrywają przerwy na oddech, nieartykułowane pomruki i specyficzne mlaskanie. Dla jednych to przejaw zmęczenia, dla innych znak, że Kaczyński faktycznie przypomina warana szykującego się do ataku – powoli, z rozwagą, ale zawsze z zamiarem wciągnięcia przeciwnika do swojego jadu.

„Ma jad w ślinie” – to chyba najbardziej celne porównanie. Retoryka Kaczyńskiego od lat jest przesiąknięta jadem. Zamiast jednoczyć, prezes dzieli społeczeństwo na „prawdziwych Polaków” i resztę. Zamiast konstruktywnych propozycji, serwuje narrację pełną strachu, pogardy i insynuacji. Nic dziwnego, że Niesiołowski zauważył ten toksyczny element, bo przecież polityczne ofiary Kaczyńskiego można liczyć w dziesiątkach, jeśli nie setkach. Każdy, kto odważy się stanąć mu na drodze, zostaje zaatakowany – nieważne, czy to opozycja, były koalicjant, czy nawet członek jego własnej partii.

Co więcej, waran z Komodo jest znany z tego, że poluje w samotności. Czy nie przypomina to Kaczyńskiego, który z każdym rokiem coraz bardziej zamyka się w swoim świecie i unika bezpośredniej konfrontacji, zarówno z politycznymi rywalami, jak i z rzeczywistością? Jego otoczenie to raczej grupa posłusznych współpracowników, którzy wykonują każde polecenie, niż równorzędni partnerzy w rządzeniu.

Waran z Komodo, choć fascynujący jako stworzenie natury, nie jest zwierzęciem, które chciałoby się spotkać na swojej drodze. Podobnie z Kaczyńskim – dla wielu Polaków jego obecność w polityce jest nie tyle fascynująca, co przerażająca. Może więc porównanie profesora Niesiołowskiego jest bardziej trafne, niż sam Kaczyński chciałby przyznać.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Czarnek miał być ratunkiem. Stał się problemem

Polityczne decyzje personalne w partiach rzadko są przypadkowe. Zwykle...

Zabójcy Kremla. Tajna jednostka Putina i błąd, który pozwolił...

24 lutego 2026 roku na lotnisku El Dorado w...

„Nie wychodzimy z UE”? Czarnek zaprzecza faktom

Prawo i Sprawiedliwość od lat powtarza, że nie chce...

Weto, które podzieliło Polaków. Sondaż pokazuje kłopoty potężne kłopoty...

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny...

Dowcip, który nie wyszedł. Czarnek znów próbował być zabawny

W polityce humor bywa potężną bronią. Dobrze użyty potrafi...

Fotowoltaika i Czarnek. Czy ten człowiek jest poważny?!

W polskiej polityce nie brakuje kontrowersyjnych wypowiedzi, ale czasem...