Trzeba przyznać, że politycy PiS plączą się we własnych słowach, jeśli mają wytłumaczyć dlaczego postawili na Karola Nawrokiego. Ale najbardziej niedorzeczną opinię wygłosił Jacek Sasin.
– PiS podjęło decyzje o tym, że poprze tę kandydaturę. To trochę było też tak, że to Karol Nawrocki był człowiekiem, który chciał kandydować na prezydenta, ale chciał kandydować na tego prezydenta właśnie w takiej formule – powiedział były minister aktywów państwowych.
– Jest nam po prostu bliski, bo jest patriotą, chce Polski silnej, mówił o tym. Chce Polski niepodległej, suwerennej, szybko się rozwijającej i Polski bezpiecznej – dodał Sasin.
No i skoro Nawrocki „chciał”, to inni politycy PiS zwyczajnie „nie chcieli”. Wiedząc, że wybory prezydenckie to będzie kolejna widowiskowa klęska Prawa i Sprawiedliwości.










