Zbigniew Ziobro ogłosił, że wraca do polityki. To zapowiedź kolejnych ataków na rząd Donalda Tuska. Ale w rzeczywistości ucieczka przed strachem. Ziobro doskonale wie, że jeśli tylko znajdą się sposoby formalne, trafi do więzienia. Co prawda w jego obronę jest zaangażowany cały pisowski aparat prokuratury i służb specjalnych, ale szansę na wsadzenie człowieka, który stworzył system transferu kasy z budżetu państwa jednak istnieją.
Warunkiem wsadzenia Ziobry jest znalezienie najprostszego w postawieniu zarzutu. Jeśli trafi do aresztu a potem do więzienia, to może już z niego nie wyjść. Mafii nie trzeba skazywać za skomplikowane sprawy. Należy znaleźć coś łatwego do udowodnienia, jak w przypadku Obajtka. I dopilnować, aby prokuratura nie przeszkadzała.
Roman Giertych napisał „Witaj, czekaliśmy na Ciebie”. To zapowiedź rozliczeń. Ziobro ma się czego bać.










