Prezes Instytutu Pamięci nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z godnością jego urzędu. Nie może wykonywać również innych zajęć zawodowych, z wyjątkiem zajmowania stanowiska
profesora szkoły wyższej. To zapisy wprost z ustawy o IPN. Karol Nawrocki łamie oba ta przepisy i nie jest to kwestia interpretacji – tylko taki jest stan faktyczny.
Karol Nawrocki, uczestnicząc w kampanii na prezydenta, bierze udział w nagonce politycznej na konkurentów. Jest to działalność, której nie da się pogodzić z godnością urzędu, bo można powiedzieć, że autoryzuje swoją osobą kłamstwa i ataki na innych ludzi. Jest to wprost niedające się pogodzić z godnością urzędu.
Jednocześnie, faktycznie Nawrocki zawodowo zajmuje się polityką, będąc zamieszanym w masę poważnych układów o wyjątkowo podejrzanych korzeniach.
Dlatego jego odwołanie ze stanowiska i postawienie zarzutów powinno być kwestią jednej prostej decyzji do podjęcia na poziomie prokuratury regionalnej.
