Stowarzyszenie „Lepsza Polska”, związane z Grupą Polsat, znów znalazło się w centrum kontrowersji. Jak wynika z informacji ujawnionych przez „Gazetę Wyborczą”, organizacja płaci miesięcznie 30 tys. zł firmie jednego z bliskich doradców byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Dokumenty, do których dotarli dziennikarze, wskazują na poufną umowę dotyczącą usług doradczych i public relations.
„Lepsza Polska” to projekt, który z jednej strony prezentuje się jako inicjatywa społeczna, z drugiej zaś zdaje się funkcjonować w przestrzeni polityczno-biznesowej. Na czele stowarzyszenia stoi Dorota Gawryluk, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Polsatu, która niedawno przestała pełnić funkcję redaktor naczelnej programów informacyjnych stacji. Jej odejście było związane z krytyką linii redakcyjnej, która za rządów PiS była postrzegana jako sprzyjająca tej partii. Choć sama Gawryluk zaprzecza, jakoby miała polityczne ambicje, pojawiają się spekulacje o potencjalnym starcie w wyborach prezydenckich.
Ujawnione przez „Wyborczą” szczegóły finansowania stowarzyszenia rzucają cień na jego deklarowaną niezależność. Regularne wypłaty na rzecz firmy powiązanej z doradcą Morawieckiego budzą pytania o przejrzystość działania organizacji. Dlaczego stowarzyszenie, którego patronem jest jedna z największych grup medialnych w kraju, potrzebuje tak kosztownych usług PR? Czy są to działania służące celom społecznym, czy raczej inwestycja w przyszłe korzyści polityczne?
Wszystko to wygląd na deal Morawiecki – Solorz.











