17 grudnia 2025

Szefowa CBA: polityczne intrygi, ciche układy i niedoszacowane nieprawidłowości

Od miesięcy w gronie dziennikarzy śledczych mówi się o kontrowersjach związanych z nominacją obecnej szefowej Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W styczniu pojawiły się sugestie, że swoje stanowisko zawdzięcza układom z politycznymi sojusznikami, w tym politykom PO. Wówczas jednak niewielu odważyło się zadać pytania, które należało postawić – czy za tą nominacją stoi polityczna gra czy może operacja specjalna zaplanowana jeszcze na Nowogrodzkiej, której celem jest pozostawienie wtyk?

Osoby z otoczenia Ziobry, Kamińskiego i Wąsika, które jeszcze do niedawna kontrowały istotne fragmenty służb specjalnych, miały rzekomo cieszyć się z tego politycznego rozdania. Dla nich nominacja „nowej” (ale umoczonej) szefowej była postrzegana jako rozgrywka, która mogła ułatwić przetrwanie w zmieniającej się rzeczywistości politycznej. Jednak krytycy nowej szefowej biura ostrzegali, że jej obecność może osłabić państwo i nowy rząd i zablokować niezbędne rozliczenia.

W styczniu takie głosy spotykały się z lekceważeniem. Niektórzy kazali „pukać się w głowę”, a inni milczeli, nie chcąc rzucać cienia na postać, która wydawała się nietykalna. Dziś, niemal rok później, pojawiają się pierwsze próby podjęcia tematu, choć wielu komentatorów podkreśla, że jest już za późno. Układ sił i wpływów w CBA zdążył się utrwalić, a okres, w którym mogły zostać dokonane gruntowne zmiany, minął.

Co więcej, ludzie, którzy mieli legitymizować reformy i rozliczenia, same popadły w sidła politycznych układów. Krytycy wskazują, że to właśnie te „koterie” są odpowiedzialne za brak rozliczeń w CBA. Przy okazji powróciły także pytania o aferę związaną z Pegasusem – systemem do włamań na telefony komórkowe, wykorzystywanym w przeszłości przez służby specjalne.

Niejasności nie kończą się na personaliach. Po audycie przeprowadzonym w CBA wykryto dziewięć nieprawidłowości, które rzekomo wymagają postępowań prokuratorskich. Jednak zdaniem osób dobrze zaznajomionych z działalnością biura liczba ta jest znacznie zaniżona – mówią o co najmniej trzech dodatkowych sprawach tylko w jednej delegaturze, które zasługują na zainteresowanie śledczych.

Źródła zbliżone do CBA twierdzą, że lada moment ujrzymy kolejne „wycieki”, które mają ratować twarz obecnych rozliczeń. Mechanizm wydaje się prosty – kontrolowane przecieki mają ukierunkować opinię publiczną na konkretne wątki, jednocześnie chroniąc kluczowe osoby odpowiedzialne za używanie służb do spraw PiS.

Bo CBA tak naprawdę jest posiadającą potężne uprawnienia policją polityczną Kaczyńskiego. Z takim zamierzeniem była stworzona i tak funkcjonuje do dzisiaj. Nie chodzi o naprawę państwa. Chodzi o haki.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 11.10.2025 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Tylko u nas: rzekome trzecie miejsce i sondaż to...

Pojawienie się rzekomego sondażu, który nagle ma dawać pewnej...

Dlaczego Sławomir Cenckiewicz nie opublikował książki o FOZZ? Mogła...

Temat Sławomira Cenckiewicza znów wraca na pierwsze strony mediów...

Seks na biurku, prywatne dane w sieci: pseudoobrońcy Cenckiewicza...

Pamiętacie, kiedy pewien dziennikarz ujawnił w sieci informacje o...

Znany mecenas napisał list. Nawrocki nie mógł po nim...

List do pana Karola Nawrockiego. Przeczytałem Pański wywiad, w...

Andrzej Długosz do Nawrockiego: Zakompleksiony, uzależniony, ciagle domagający się...

Zakompleksiony, uzależniony, ciagle domagający się uwagi od innych -...

Milioner kontra Dziad. Morawiecki nie liczy się z obdartusami...

Milioner śmieje się z Kaczyńskiego. Mateusz Morawiecki nie liczy się...