Wielu komentatorów politycznych jeszcze niedawno uważało, że wygrana w pierwszej turze wyborów prezydenckich to scenariusz nierealny. Jednak sytuacja polityczna w Polsce zmienia się dynamicznie, a Rafał Trzaskowski wyrasta na kandydata, który może dokonać niemożliwego. Jeśli utrzyma poparcie i skupi się na mobilizacji elektoratu, pierwsza tura może zakończyć się spektakularnym zwycięstwem obecnego prezydenta Warszawy.
Takie scenariusz wieszczą… wewnętrzne badania PiS. Pokazują one, że jest to realne o ile Donald Tusk poszerzy bazę elektoratu. Preferowany scenariusz to szerokie poparcie Trzaskowskiego w sytuacji, w której z kandydowania wycofałby się Hołownia. Wtedy elektorat PiS idzie na Mentzena a Koalicja 15 Października dostaje bonus za zjednoczenie.
Polacy coraz bardziej pragną zmiany. Rządy PiS-u, które naznaczone były aferami, propagandą i zawłaszczeniem instytucji państwa, zostawiły w obywatelach poczucie zmęczenia. Kolejne skandale, upadek autorytetu Trybunału Konstytucyjnego, chaos w edukacji i rosnące podziały sprawiły, że Polska potrzebuje nowego otwarcia. Trzaskowski uosabia nowoczesność, otwartość i europejskie wartości, które przemawiają do szerokiego spektrum wyborców – od wielkich miast po mniejsze miejscowości.
W badaniach opinii publicznej Trzaskowski od dłuższego czasu utrzymuje stabilne i wysokie poparcie. Co istotne, jest kandydatem, który mobilizuje młodych wyborców, a także przyciąga osoby zmęczone polityczną agresją i populizmem.
Pozyskanie dodatkowych 11-12% poparcia jest w zasięgu ręki. Do dzieła, prezydencie!










