– Wbrew wygłaszanym przez niektórych publicystów tezom, żaden przepis Konstytucji czy zwykłej ustawy, nie uzależnia objęcia urzędu przez nowowybranego Prezydenta od wcześniejszego stwierdzenia przez Sąd Najwyższyszy ważności prezydenckich wyborów – pisze profesor Włodzimierz Wróbel.
– Jeżeli więc prof. Manowska, mimo wyroków trybunałów międzynarodowych i samego Sądu Najwyższego, skieruje ewentualne protesty wyborcze do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która sądem nie jest, to sprawy te będą musiały po prostu później zostać ponownie rozpoznane już przez Sąd Najwyższy – podsumowuje profesor.










