Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zabrał głos w sprawie sytuacji posła PiS Marcina Romanowskiego, który uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Podczas sobotniej konferencji prasowej Ziobro jasno zadeklarował, że nie widzi powodów, by Romanowski rezygnował ze swojego mandatu poselskiego. – On się nie ukrywa, on walczy o przywrócenie elementarnego porządku prawnego – podkreślił były minister sprawiedliwości.
Ziobro zaznaczył, że Romanowski działa w obronie polskiej praworządności i własnych praw zagwarantowanych konstytucyjnie. – Ma prawo walczyć o polską praworządność, o własne prawo do obrony, które gwarantuje mu konstytucja – przekonywał Ziobro. Udowadniając, że tych pojęć po prostu nie rozumie.
Były minister sprawiedliwości rytualnie ostro skrytykował obecne władze, oskarżając je o „ordynarne łamanie prawa”. – PKW chce nielegalnie pozbawić największą partię opozycyjną i jej kandydata równych szans wyborczych w wyborach prezydenckich – wyliczał Ziobro. Taktownie nie wspominając ani słowa o zarzutach PKW wobec rozliczeń komitetu wyborczego PiS.
Zapewne zdaniem Ziobry największym skandalem jest to, że politycy PiS muszą odpowiedzieć przed niezależnym sądem za swoje działania z lat 2015-2023. No to jest dopiero zbrodnia, prawda?!
