Były wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski, który obecnie przebywa na Węgrzech, podzielił się szczegółami swojego życia w Budapeszcie. W rozmowie z „Super Expressem” zdradził, jak wygląda jego codzienność oraz proces adaptacji w nowym miejscu.
– Mieszkanie w Budapeszcie to jednak chyba zbyt droga sprawa, aby kupić. Wynajmuję normalnie mieszkanie na rynku. Udało mi się znaleźć mieszkanie przez znajomych, więc udało się to szybko zrobić. Zależało mi na tym, aby mieć je przed świętami -powiedział parlamentarzysta.
Polityk przyznał, że ceny najmu są porównywalne do warszawskich. – W Warszawie trzeba zapłacić 4-5 tys. zł za mieszkanie. I w Budapeszcie też się płaci mniej więcej tyle – dodał.
I pomyśleć, że Romanowski żyje za poselskich uposażeń. Mimo że nie wykonuje pracy posła…










