Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny, udzielił zdumiewającej wypowiedzi w rozmowie z Maciejem Zemłą z Telewizji wPolsce24. W odpowiedzi na pytanie dotyczące potencjalnego przyspieszenia działań prawnych wobec rządzącego obozu w przypadku wygranej Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, Ziobro wskazał na kluczowe znaczenie nadchodzących wyborów dla obecnego układu władzy.
Ziobro odniósł się do sytuacji Donalda Tuska, lidera opozycji, podkreślając, że walka polityczna ma dla niego wymiar osobisty i fundamentalny. „Donald Tusk zdaje sobie sprawę, że teraz walczy o wolność. Swoją, własną. I podstawowe, elementarne bezpieczeństwo” – powiedział. Zdaniem Ziobry, przegrana w wyborach prezydenckich dla obozu rządzącego mogłaby oznaczać przyspieszenie kolejnych wyborów parlamentarnych, a tym samym zakończenie ich rządów przed upływem pełnej kadencji.
Ziobro wyraził przekonanie, że zmiana władzy w Polsce mogłaby przynieść poważne konsekwencje prawne dla Donalda Tuska oraz innych liderów rządzącej obecnie koalicji. Stwierdził: „Pan premier jest człowiekiem świadomym i wie o tym, że jeżeli dojdzie do zmiany władzy w Polsce, to jego kłopoty prawne dopiero na dobre się zaczną”.
Trzeba przyznać, że wypowiedź Ziobry jest bardzo zabawna. Rzuca oskarżeniami i groźbami w chwili, kiedy to jego najbliżsi współpracownicy mają prawdziwe – a nie wydumane – kłopoty z prawem.










