Według doniesień „Newsweek Polska”, prezydent Andrzej Duda ma realizować w kampanii wyborczej strategię, która nie podoba się Jarosławowi Kaczyńskiemu i władzom PiS. Relacje między Nowogrodzką a Pałacem Prezydenckim od dłuższego czasu są napięte, ale obecna sytuacja miała doprowadzić prezesa PiS do prawdziwej furii.
Oficjalnie Andrzej Duda nie angażuje się w kampanię wyborczą. Co prawda 5 grudnia spotkał się z kandydatem PiS Karolem Nawrockim, jednak poza tym wyraźnie dystansuje się od strategii PiS i sztabu na Nowogrodzkiej. Tymczasem – jak twierdzi „Newsweek” – prezydent ma własny plan, który nie jest po myśli Kaczyńskiego.
Z ustaleń tygodnika wynika, że Pałac Prezydencki chce wykreować Sławomira Mentzena na trzeciego kandydata w wyborach prezydenckich. Zdaniem informatora bliskiego prezydentowi to sposób na obejście wpływów Kaczyńskiego i stworzenie alternatywy dla PiS.
Prezydent widzi w Konfederacji i PiS potencjalnych przyszłych koalicjantów. Pomysł ten ma być forsowany przede wszystkim przez Marcina Mastalerka, szefa gabinetu prezydenta, który w kręgach politycznych bywa nazywany „wiceprezydentem”.
Prezes PiS nie kryje frustracji wobec działań otoczenia prezydenta. – Prezes PiS uważa otoczenie Dudy za zdrajców, wścieka się, że cokolwiek mogłoby zależeć od dworzan prezydenta, a już zwłaszcza od jego nadwornego giermka – podaje „Newsweek”.











