Podczas posiedzenia Sejmu odbyła się ostra wymiana zdań między ministrem finansów Andrzejem Domańskim a prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Lider PiS zwrócił uwagę na rosnące ceny energii elektrycznej, gazu i żywności, określając te kwestie jako kluczowe dla Polaków.
Jarosław Kaczyński zabrał głos z mównicy sejmowej, podkreślając, że rosnące koszty życia są poważnym problemem społecznym i ekonomicznym. Prezes PiS skrytykował politykę gospodarczą rządu, sugerując, że przyczynia się ona do wzrostu inflacji i obciąża domowe budżety obywateli.
Na zarzuty Kaczyńskiego ostro zareagował minister finansów Andrzej Domański, zarzucając poprzednim rządom PiS doprowadzenie do rekordowej inflacji. – Panie pośle Kaczyński, jak panu nie wstyd? Za waszych rządów inflacja sięgnęła 18 proc. Przez 8 lat waszych rządów skumulowana inflacja to 50 proc. Splądrowaliście portfele Polaków, splądrowaliście oszczędności polskich rodzin. Teraz inflacja wynosi 4 proc. – mówił minister Domański.
Minister finansów podkreślił również działania obecnego rządu w celu ograniczenia skutków inflacji oraz ochrony budżetów polskich rodzin. – Zamroziliśmy ceny energii, zamroziliśmy ceny kluczowych nośników po to, aby polskie rodziny, aby ich budżety zyskiwały na wartości. Wstyd, panie pośle Kaczyński – kontynuował Domański.
Kaczyński nie wiedział co odpowiedzieć. Z faktami nawet on nie umie dyskutować. A te są jednoznaczne.











