15 marca 2026

Prokurator Ostrowski w poważnych tarapatach. Grozi mu długa odsiadka

Prokurator Michał Ostrowski znalazł się w trudnej sytuacji prawnej po tym, jak wszczął śledztwo w sprawie rzekomego „zamachu stanu”, którego – zdaniem prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego – miał dopuścić się obecny obóz rządzący. Jego działania, w tym przesłuchiwanie świadków bez należycie zgłoszonego zawiadomienia, mogą skutkować poważnymi konsekwencjami.

We wtorek Prokuratura Krajowa poinformowała o zawieszeniu prokuratora Michała Ostrowskiego na sześć miesięcy. Prokurator generalny Adam Bodnar uzasadnił decyzję „oczywistą i rażącą obrazą przepisów prawa”, ponieważ Ostrowski miał wszcząć i prowadzić śledztwo bez jego rejestracji w systemie ewidencyjnym prokuratury.

Śledztwo, które rozpoczął Ostrowski, dotyczyło oskarżeń o zamach stanu, skierowanych przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi, marszałkom Sejmu i Senatu, ministrom oraz szefowi Rządowego Centrum Legislacji. Zawiadomienie w tej sprawie złożył do prokuratora Ostrowskiego prezes TK Bogdan Święczkowski.

Po złożeniu zawiadomienia Ostrowski natychmiast ogłosił rozpoczęcie śledztwa i przesłuchał pierwszych świadków, w tym prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską, przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa Dagmarę Pawełczyk-Woicką oraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Jak jednak podkreśla prof. Zbigniew Ćwiąkalski w rozmowie z „Faktem”, działania Ostrowskiego były niezgodne z procedurami. – Pan prok. Ostrowski nie był uprawniony do przesłuchiwania tych osób, ponieważ najpierw musiałoby wpłynąć do prokuratury oficjalne zawiadomienie, a następnie sprawa powinna zostać przydzielona właściwemu prokuratorowi – wyjaśnia prawnik.

Zdaniem prof. Ćwiąkalskiego, Ostrowski nie może być traktowany jako niezależny prokurator w tej sprawie, ponieważ jego działania były ściśle związane z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim. – Jego wszystkie działania absolutnie nie noszą znamion obiektywizmu – podkreśla ekspert.

Teraz kłopoty ma sam Michał Ostrowski. – Na pewno odpowiedzialność dyscyplinarna, która już się rozpoczęła. Następnie możliwa jest odpowiedzialność karna z art. 231 Kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. W takim przypadku grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat – mówi Ćwiątkowski.

 

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Kaczyński próbuje gasić pożar. Tylko kto mu jeszcze wierzy?

Debata o przyszłości Polski w Unii Europejskiej wchodzi w...

Widowiskowa katastrofa PiS. Tego się nie spodziewali!

Decyzja o wystawieniu Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera...

Tusk przesadza z groźbą Polexitu? To posłuchajcie Czarnka!

W polskiej polityce od lat trwa spór o miejsce...

Droga do Polexitu już się zaczęła. PiS się już...

Debata o przyszłości Polski w Unii Europejskiej jeszcze kilka...

Bunt pod powierzchnią. W PiS nie chcą Czarnka

Decyzja zapadła – Przemysław Czarnek został wybrany na lidera...

Wielkie oskarżenia, mało faktów. Czarnek idzie w skrajność

Debata o bezpieczeństwie państwa powinna opierać się na faktach,...