Nie cichnie (i słusznie!) awantura po skandalicznym wybryku posła PiS, Edwarda Siarki. Podczas sejmowego przemówienia Ziobry, Siarka wykrzyczał otwarte groźby pod adresem premiera Tuska.
Gdy Ziobro powiedział z mównicy, że „Donald Tusk pójdzie siedzieć”, jego kolega klubowy ryknął: „Kula w łeb”. Wywołując tym zrozumiałe poruszenie wśród posłów. O jego zachowaniu ma rozmawiać Prezydium Sejmu.
Co ciekawe, Ziobro nie wydaje się szczególnie poruszony wystąpieniem Siarki. – Słowa to są słowa, czasami padają słowa zbyt daleko idące, pan poseł powiedział słowo „przepraszam”, ale te słowa mają swoje podstawy w działaniach i czynach, które dotykają konkretnych ludzi – przekonywał były minister sprawiedliwości.
Brak słów. Tego się nie da po prostu skomentować.










