Prezydent Andrzej Duda spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem podczas Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej (CPAC) w Waszyngtonie, aby omówić kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa i współpracy militarnej między Polską a Stanami Zjednoczonymi.
Spotkanie, które pierwotnie miało trwać godzinę, rozpoczęło się z opóźnieniem, a prezydent Trump po kilku minutach udał się na konferencję CPAC, gdzie zabrał głos. Duda musiał przełknąć gorzką pigułkę, że „nie ma obaw, że amerykańska obecność w Polsce się zmniejszy; wręcz przeciwnie, należy zakładać, że się zacieśni”.
Prezydent Duda zaznaczył również, że podczas rozmów z prezydentem Trumpem poruszono temat zwiększenia obecności USA w Polsce i Europie Środkowej. Duda podkreślił, że „bezpieczeństwo Polski i naszego regionu powinno być wzmocnione”, na co Trump odpowiedział, że „jako jeden z najbardziej wiarygodnych sojuszników nie powinienem się martwić”.
I to wszystko w ciągu kilkunastu minut. Ekspresowe tempo, trzeba przyznać.










