CBA zatrzymało trzech byłych dyrektorów Lasów Państwowych w związku ze sprawą rzekomo fikcyjnego zatrudnienia posła Dariusza Mateckiego w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych.
Tymczasem sam Dariusz Matecki odrzuca oskarżenia i twierdzi, że są one motywowane politycznie. „Tusk już na pierwszym posiedzeniu Sejmu krzyczał, że będę siedzieć. Wykorzystują cały aparat państwa do niszczenia opozycji” – skomentował na platformie X. Matecki zapowiedział, że odniesie się do zarzutów: „Wszystkie te zarzuty są skrajnie absurdalne, nieprawdziwe i wkrótce się do nich szczegółowo odniosę”.
Poseł PiS w swoim wpisie stwierdził także, że nie zamierza uciekać z kraju: „Jeszcze dziś mógłbym jechać na Węgry, ale uspokajam siepaczy Bodnara, nie zamierzam nigdzie jechać. Wielokrotnie chciałem zeznawać w Prokuraturze w tych sprawach, zawsze mi odmawiano. Potrzebują pokazowego zatrzymania posła opozycji w czasie kampanii wyborczej, w tym jednego z najaktywniejszych posłów, z największymi zasięgami w sieci” – dodał.
Prokurator Generalny podkreślił, że zarzuty stawiane Mateckiemu opierają się na obszernym materiale dowodowym. Matecki zaś najwyraźniej próbuje przekonywać, że sprawa ma podtekst polityczny. Nie wygląda to szczególnie przekonywująco. A polityk PiS innych argumentów najwyraźniej nie ma.










