Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie i jego spotkanie z Donaldem Trumpem miało być ważnym wydarzeniem w kontekście polsko-amerykańskich relacji. W praktyce jednak przebieg rozmowy i jej otoczka stały się przedmiotem ostrej krytyki.
Spotkanie obu polityków pierwotnie miało potrwać około godziny i dotyczyć kluczowych kwestii bezpieczeństwa Polski oraz wojny na Ukrainie. Jednak już sam początek wizyty zwiastował problemy – Donald Trump spóźnił się niemal godzinę, a następnie po kilku minutach rozmowy opuścił Andrzeja Dudę, by wystąpić na konferencji CPAC. To wydarzenie natychmiast stało się tematem licznych komentarzy, zarówno w mediach, jak i wśród polityków.
Marcin Kierwiński z Koalicji Obywatelskiej nie szczędził krytyki pod adresem otoczenia prezydenta Dudy. Jego zdaniem wizyta została fatalnie przygotowana przez kancelarię prezydencką, co naraziło na szwank autorytet głowy państwa.
– Pan prezydent Andrzej Duda powinien zrobić dokładną czystkę w swojej kancelarii. Bo to, w jaki sposób przygotowana była ta wizyta, w jaki sposób potraktowany został pan prezydent, ale tu nawet nie chodzi o stronę amerykańską, tylko przez własnych współpracowników, to woła o pomstę do nieba – ocenił Kierwiński na antenie TVN24.
Według polityka Koalicji Obywatelskiej odpowiedzialność za wpadkę powinna ponieść przede wszystkim kancelaria prezydenta, która nie zadbała o rangę i właściwą oprawę wizyty.










