Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Mateckiego na okres dwóch miesięcy. Wcześniej został on zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Matecki usłyszał sześć zarzutów, w tym dotyczących ustawiania konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, przywłaszczenia kilkunastu milionów złotych, prania brudnych pieniędzy oraz fałszowania dokumentów związanych z zatrudnieniem w Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. Za zarzucane czyny grozi mu do 10 lat więzienia.
– [Zarzuty] Obejmują one m.in. współdziałanie z innymi osobami w ustawianiu konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i w przywłaszczeniu kilkunastu milionów złotych, pranie brudnych pieniędzy, współdziałanie z dyrektorami Lasów Państwowych w fikcyjnym i pozornym zatrudnieniu oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentacji dotyczącej okoliczności związanych z wykonywaniem pracy – podała w swoim komunikacie Prokuratura Krajowa.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar skomentował decyzję sądu, publikując na platformie X (dawniej Twitter) lakoniczny wpis: „Ciąg dalszy nastąpi…”. Dołączył do niego oficjalny komunikat Prokuratury Krajowej, informujący o decyzji sądu.
Na Nowogrodzkiej zrobiło się nerwowo.
