11 kwietnia 2026

Kto skopiował akta IPN i wyniósł na zewnątrz?

Wyobraź sobie instytucję, która miała służyć prawdzie, a zamieniła się w magazyn politycznych haków. IPN – Instytut Pamięci Narodowej, kiedyś miejsce badawczej refleksji, dziś coraz częściej przypomina archiwum służb specjalnych ery PiS. A teraz pojawiają się doniesienia, że akta, które powinny być strzeżone jak tajemnice Watykanu, mogły zostać… nielegalnie skopiowane i wyniesione poza instytut. I to nie przez przypadek, a być może celowo – jako część politycznej gry w „mam na ciebie kwit”.

Tak działa zarządzanie przez strach – specjalność Jarosława Kaczyńskiego i jego ludzi. Chcesz lojalności? Daj teczkę. Chcesz milczenia? Pokaż akta. Ktoś się wychyla? Czas na przeciek. A IPN, zamiast być strażnikiem pamięci, staje się magazynem kompromatów gotowych do użycia. Tylko że teraz te kompromaty mogły wypłynąć poza kontrolę. Bo skoro coś da się skopiować – to się kopiuje. Skoro coś da się wynieść – to się wynosi. A jeśli nikt nie patrzy – to się jeszcze uśmiecha do kamery monitoringu.

Z ust osób znających kulisy działania instytutu padają niepokojące sygnały: akta były kopiowane, a kontrola nad nimi – delikatnie mówiąc – pozostawiała wiele do życzenia. Co to oznacza? Że ktoś gdzieś może mieć dziś dostęp do dokumentów, które powinny spoczywać wyłącznie w archiwach państwowych. Może trzyma je w sejfie, może w szufladzie, może właśnie pracuje nad selektywnym przeciekiem „dla dobra Polski”. A może po prostu trzyma je na pendrivie podpisanym „kompromaty 2023”.

Gdzie jest w tym wszystkim prokuratura? Dobre pytanie.  Może warto sprawdzić, kto ostatnio spędzał za dużo czasu przy skanerze w IPN? Bo jeśli akta wyciekły – a wszystko na to wskazuje – to nie mamy do czynienia z drobną nieścisłością, ale z realnym zagrożeniem dla państwa prawa. No chyba że ktoś uważa, że państwo prawa to takie, w którym jedni mają dostęp do teczek, a inni mają siedzieć cicho.

Projekt cyfryzacja kluczem do kopiowania

PiS stworzył system, w którym kwity są ważniejsze niż prawo, lojalność ważniejsza niż uczciwość, a akta IPN – cenniejsze niż złoto. Problem w tym, że nawet najlepiej strzeżony sejf nie pomoże, jeśli w środku siedzą ludzie, którzy pilnują interesów PiS. A teraz, gdy akta mogły trafić w niepowołane ręce – pytanie brzmi nie „czy”, tylko kiedy zostaną użyte. I przeciw komu

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Zakłócił, obrażał, jest dumny. Polityczny popis Kmity

Wczorajsze wydarzenia w Sejmie, związane ze ślubowaniem nowych sędziów...

Tusk odjeżdża PiS. KO ma przewagę, jakiej jeszcze nie...

Najnowszy sondaż polityczny nie pozostawia złudzeń: Koalicja Obywatelska wyraźnie...

Prezydent bez wyjścia. Nawrocki wpadł w polityczną pułapkę

Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w kolejną fazę –...

Tuleya ostro o Nawrockim. Granice władzy zostały przekroczone

Spór o Trybunał Konstytucyjny po raz kolejny odsłania fundamentalny...

Popek odchodzi w cieniu problemów. Kulisy kryzysu TV Republika

Odejście Anny Popek z TV Republika nie jest jedynie kolejną...

Budapeszt w Warszawie nie wyszedł. Tusk celnie punktuje politykę...

Polska polityka od lat porusza się między emocją a...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img