09 czerwca 2026

Kamil Dziubka nie podaje ręki Szymonowi Jadczakowi. Ostracyzm wobec hejtera rośnie

W środowisku dziennikarskim szerokim echem odbił się apel Kamila Dziubki, dziennikarza znanego z solidnych, rzetelnych materiałów i wyważonego tonu. Tym razem jednak nie wytrzymał. W mocnych słowach zwrócił się do Szymona Jadczaka, który – jak się okazuje – po cichu wysyła prywatne wiadomości z bejtem.

„Apeluję tym razem publicznie Szymonie Jadczak: nie pisz do mnie prywatnych wiadomości. W listopadzie ub.r. nie podałem Ci ręki przy ludziach, bo kilka dni wcześniej hejtowałeś mnie w DM. Myślałem, to jednoznaczny sygnał, iż nie chcę mieć z Tobą kontaktu. Powtarzam: nie pisz do mnie.”

Trudno o bardziej czytelny przekaz. Dziubka postanowił raz na zawsze uciąć relację z kimś, kto najwyraźniej nie rozumie pojęcia granicy ani klasy. Szymon Jadczak jest coraz częściej bardziej kojarzonym z hejterem, działającym dla poklasku, niż z dziennikarstwem.

Jadczak: samozwańczy szeryf czy zwykły hejter?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że działania Szymona Jadczaka coraz częściej przypomina coś pomiędzy prywatną vendettą a pogonią za klikalnością.  Coraz częściej skupia się na wojenkach z kolegami po fachu. A jeśli ktoś mu się sprzeciwi – zaczyna się gra brudna: aluzje, szpile, podważanie wiarygodności, czasem zwykłe obrzucanie błotem. I wszystko oczywiście pod sztandarem „walki o prawdę”. Ale teraz chyba się przeliczył.

Dziubka, jak wielu innych dziennikarzy, nie tylko nie chce mieć z nim nic wspólnego, ale też wyraźnie pokazuje, że ma dość manipulacyjnych gierek i dwulicowych wiadomości wysyłanych zza pleców opinii publicznej. To, że nie podał mu ręki przy świadkach, to jedno. Ale to, że teraz zdecydował się powiedzieć o tym głośno – oznacza, że granice zostały przekroczone.

Wpis Dziubki to nie tylko osobisty apel – to też ważny głos w sprawie stanu środowiska dziennikarskiego w Polsce. Kiedyś dyskutowało się na poziomie. Dziś niektórzy zamienili Twittera (X) w osobiste pole bitwy, na którym nie obowiązują żadne zasady. A każda krytyka ludzi typu Jadczak – konstruktywna – kończy się płaczem o „hejcie” lub próbą zaszczucia krytyka. I właśnie w ten sposób działają ci, którzy sami zbudowali karierę na atakowaniu innych. Gdy ktoś mówi: „nie chcę z tobą kontaktu” – to nie jest zaproszenie do dalszego pisania. To jest granica. A ignorowanie jej nie jest przejawem odwagi – tylko braku szacunku.

Dobrze, że Kamil Dziubka postawił sprawę jasno. Tak właśnie wygląda granica między profesjonalizmem a toksycznym udawaniem koleżeńskości. Między dziennikarstwem a narcystycznym cyrkiem. I miejmy nadzieję, że nie tylko Jadczak to usłyszy – ale że również środowisko medialne w Polsce zacznie wreszcie oczyszczać się z taniej moralistyki i pokazówek. Bo cisza wobec takich zachowań to przyzwolenie. A Dziubka właśnie tę ciszę przerwał.

Dziubka nie jest jedyny, który bardzo ostro odcina się od Jadczaka.

Szymonie, chętnie podyskutuję z Tobą o dziennikarskim warsztacie. Tylko najpierw musiałbyś wrócić do zawodu dziennikarza i porzucić swoją nową ulubioną profesję – bycie internetowym trollem – to słowa Rocha Kowalskiego z Polskiego Radia. 

Jak widać w środowisku dziennikarskim dość jednoznacznie oceniają Jadczaka.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Tusk w klatce. Premier nie ma nowych kadr, a...

Tłuste koty czekają na powrót PiS. Donald Tusk postawił w...

Afera podkarpacka powraca. Co ukrywają służby PiS? Jak naprawdę...

Służby i gangsterzy. Szokujące kulisy afery podkarpackiej ujawnił portal Onet. Okazuje...

Strach zamiast faktów. Kamiński znów gra na najniższych instynktach

Mariusz Kamiński od lat buduje swój polityczny przekaz na...

Piekło Kaczyńskiego. Kiedy polityk zaczyna wierzyć we własną propagandę

Jarosław Kaczyński po raz kolejny postanowił przypomnieć Polakom, dlaczego...

Order dla Putina, kara dla Zełenskiego? Nawrocki zgubił proporcje

W polityce zagranicznej bywają momenty, gdy państwo musi reagować...

Moralne oburzenie na sprzedaż. Morawiecki znów udaje strażnika pamięci

Mateusz Morawiecki najwyraźniej uznał, że najlepszą metodą na polityczny...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img