15 czerwca 2026

Premier Tusk składa hołd ofiarom Smoleńska. I wyciąga rękę do zgody

W 15. rocznicę katastrofy smoleńskiej premier Donald Tusk po raz kolejny pokazał, że zależy mu na odbudowie narodowej wspólnoty, którą przez lata rządów PiS-u systematycznie niszczono. W poruszającym wpisie na platformie X szef rządu zaapelował o pojednanie i szacunek, podkreślając, że pamięć o tragicznych wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku nie powinna dłużej dzielić Polaków. Niestety, jak można się było spodziewać, PiS – partia, która od dekady żeruje na smoleńskiej tragedii, budując na niej swoją polityczną narrację – znów postanowiła rzucać oskarżenia i podsycać konflikt. Czy kiedykolwiek przestaną?

Premier Donald Tusk, choć nie mógł osobiście uczestniczyć w obchodach na Powązkach Wojskowych, delegował na uroczystości szefa KPRM Jana Grabca, który reprezentował rząd. Sam Tusk zamieścił na platformie X wpis, który poruszył wielu Polaków swoją szczerością. „Pamięć o katastrofie smoleńskiej i jej Ofiarach nie powinna nas dłużej dzielić. Odbudowanie wspólnoty i wzajemnego szacunku jest możliwe i konieczne, nawet jeśli wciąż bardzo trudne. Spróbujmy. Na taki hołd pamięci czekają. Niech spoczywają w pokoju” – napisał premier. Te słowa to wyraźny sygnał, że obecny rząd chce zakończyć erę politycznych wojen toczonych na grobach ofiar Smoleńska. To apel o refleksję i dialog, którego Polska tak bardzo potrzebuje po latach toksycznych podziałów.

Tusk, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie wykorzystuje tej tragicznej rocznicy do politycznych gierek. Nie organizuje wieców, nie rzuca oskarżeń, nie buduje teorii spiskowych. Zamiast tego proponuje coś, co w polskiej polityce ostatnich lat było rzadkością – szacunek i próbę porozumienia. To gest, który zasługuje na uznanie, zwłaszcza w kontekście tego, jak katastrofą smoleńską przez dekadę manipulował PiS.

Niestety, nie wszyscy potrafią docenić tę wyciągniętą rękę. Europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk, znany z ostrych i często populistycznych wypowiedzi, postanowił zaatakować premiera, zarzucając mu hipokryzję. „Panie Tusk, to nie pamięć o Smoleńsku dzieli Polaków, lecz lata kłamstw, szyderstw i pogardy, których był Pan twarzą. Najpierw trzeba przeprosić za 'wariatów od zamachu’ i za zacieranie prawdy. Hipokryzja nie jest hołdem” – napisał Mularczyk. Te słowa to kwintesencja tego, co PiS robi od lat: zamiast szukać zgody, woli rozdrapywać rany i rzucać bezpodstawne oskarżenia.

Mularczyk i jego partyjni koledzy zdają się zapominać, że to właśnie PiS przez osiem lat swoich rządów zrobił wszystko, by Smoleńsk stał się narzędziem politycznej walki. To oni promowali absurdalne teorie spiskowe o zamachu, to oni organizowali miesięcznice, które bardziej przypominały wiece wyborcze niż uczczenie pamięci ofiar, to oni dzielili Polaków na „prawdziwych patriotów” i „zdrajców”. A teraz mają czelność zarzucać Tuskowi, że to on jest odpowiedzialny za podziały? To hipokryzja w najczystszej formie.

Nie można przemilczeć faktu, że PiS od lat wykorzystuje katastrofę smoleńską do budowania swojej politycznej pozycji. Jarosław Kaczyński i jego ludzie przez dekadę karmili Polaków teoriami o zamachu, mimo że kolejne raporty – zarówno polskie, jak i międzynarodowe – jasno wskazywały na tragiczny splot błędów i zaniedbań jako przyczynę katastrofy. Zamiast pozwolić rodzinom ofiar na spokojne przeżycie żałoby, PiS zamienił Smoleńsk w wieczny temat sporu, który miał mobilizować ich elektorat. Mularczyk, atakując Tuska, po prostu kontynuuje tę haniebną tradycję.

Tymczasem Donald Tusk pokazuje inną drogę – drogę dialogu i szacunku. Jego apel o odbudowę wspólnoty to coś, na co Polacy czekali od dawna. Oczywiście, nie jest to zadanie łatwe. Po latach rządów PiS-u, które podzieliły społeczeństwo jak nigdy wcześniej, zaufanie między Polakami trzeba odbudowywać krok po kroku. Ale Tusk, w przeciwieństwie do swoich krytyków, przynajmniej próbuje. I za to należy mu się szacunek.

Kolejna rocznica katastrofy smoleńskiej mogła być momentem refleksji i pojednania. Premier Donald Tusk zrobił wszystko, by tak się stało – jego słowa były pełne szacunku i nadziei na lepszą przyszłość. Niestety, PiS po raz kolejny pokazał, że nie zależy mu na zgodzie, a jedynie na utrzymaniu konfliktu, który pozwala im mobilizować swoich zwolenników. Atak Mularczyka na Tuska to dowód na to, że dla tej partii Smoleńsk wciąż jest tylko politycznym narzędziem, a nie tragedią, która powinna nas łączyć w zadumie.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Cud po utracie stanowiska. Dopiero teraz Czarnek wie, jak...

Przemysław Czarnek rozpoczął kampanię wyborczą od głośnej zapowiedzi zmian...

Osiem lat milczenia, sto dni cudów. PiS sprzedaje wyborcom...

W polityce istnieje stara zasada: najważniejsze nie jest to,...

Nawrocki zamiast Kaczyńskiego? Ziemkiewicz powiedział głośno to, o czym...

Polska prawica od lat żyła w przekonaniu, że Jarosław...

Waszyngtoński spektakl Nawrockiego. Tusk jednym żartem sprowadził go na...

Polityka bywa sztuką nadawania znaczeń. Czasem jednak równie ważna...

Polityka pogardy zamiast argumentów. Wąsik przekroczył granicę

Polska polityka przyzwyczaiła nas do ostrych sporów. Emocje, wzajemne...

Trump, Nawrocki i niewygodny temat Ziobry. Czy prezydent odważy...

W polityce zagranicznej są sprawy ważne i ważniejsze. Są...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img