09 czerwca 2026

Dziennikarstwo na sprzedaż. Dlaczego część mediów pluje na Tuska i Trzaskowskiego?

Nie sposób pojąć tej – nazwijmy to delikatnie – niechęci, z jaką spora część mediów traktuje premiera Donalda Tuska i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Nie chodzi tu o krytykę, która jest zdrowym elementem demokracji. Chodzi o obsesję. O uporczywe, niemal histeryczne czepialstwo, które rządzi nagłówkami, komentarzami i pseudoanalizami.

Donaldowi Tuskowi od momentu powrotu do polskiej polityki wróżono klęskę. „Nie da rady”, „to nie te czasy”, „Polacy go nie chcą”. Każdy jego krok był rozliczany według podwójnych standardów. Teraz to samo zaczyna dotykać Rafała Trzaskowskiego. Narracja? „Za słaby”, „nie charyzmatyczny”, „bez szans”. Nieważne, że alternatywą jest powrót PiS-u do władzy. Nieważne, że przegrana Trzaskowskiego to dla Kaczyńskiego prezent na złotej tacy. Liczy się jazda po bandzie, klikalność, sianie wątpliwości. A może coś jeszcze? Bo, szanowni państwo, Tusk i Trzaskowski nie schlebiają mediom. Nie opłacają redakcji. Nie karmią. A przecież wielu dziennikarzy w Polsce przez ostatnie lata przyzwyczaiło się do tego, że za pisanie z odpowiednim nachyleniem można było dostać premię. Z kieszeni spółek Skarbu Państwa. Z naszych pieniędzy.

Ile redakcji było umoczonych w ten proceder? Lista jest długa. Zbyt długa. Za czasów PiS płynęły miliony na reklamy w mediach, które za ślepotę i oportunizm dostawały sowite wynagrodzenie. Albo za zwykłe włażenie w d.ę władzy. Teraz ten kurek został zakręcony. No i co? Tęskno im do koryta. Trudno się dziwić, że w takim układzie część dziennikarzy jest po prostu ZAWODOWO zawiedziona. Ale nie przez polityków, tylko przez własne sumienie, o ile jeszcze jakieś mają. Dziennikarstwo miało być misją, służbą dla obywateli, a okazało się, że dla niektórych to po prostu biznes. Czasem gorszy od najstarszego zawodu świata – bo tam przynajmniej wiadomo, za co się płaci i czego się wymaga.

Dziś widać coraz wyraźniej, kto faktycznie gra fair, a kto liczy na „dofinansowanie”. Premier Tusk nie kupuje sympatii dziennikarzy. Trzaskowski nie rozdaje reklamowych ochłapów. Nie opłacają mediów, by dobrze o nich pisały. I dlatego właśnie dla wielu redakcji łatwiej jest podsycać narrację, która służy tylko jednej stronie – tej, która już udowodniła, że za lojalność potrafi sowicie zapłacić.

Tylko jedno pytanie zostaje w powietrzu: ilu z nas jeszcze daje się na to nabrać?

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Tusk w klatce. Premier nie ma nowych kadr, a...

Tłuste koty czekają na powrót PiS. Donald Tusk postawił w...

Afera podkarpacka powraca. Co ukrywają służby PiS? Jak naprawdę...

Służby i gangsterzy. Szokujące kulisy afery podkarpackiej ujawnił portal Onet. Okazuje...

Strach zamiast faktów. Kamiński znów gra na najniższych instynktach

Mariusz Kamiński od lat buduje swój polityczny przekaz na...

Piekło Kaczyńskiego. Kiedy polityk zaczyna wierzyć we własną propagandę

Jarosław Kaczyński po raz kolejny postanowił przypomnieć Polakom, dlaczego...

Order dla Putina, kara dla Zełenskiego? Nawrocki zgubił proporcje

W polityce zagranicznej bywają momenty, gdy państwo musi reagować...

Moralne oburzenie na sprzedaż. Morawiecki znów udaje strażnika pamięci

Mateusz Morawiecki najwyraźniej uznał, że najlepszą metodą na polityczny...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img