15 września 2026

„Rakieta Kłamstwa” — jeśli Nawrocki zostanie prezydentem, o sprawach rakiet nikt się nie dowie

W kraju, gdzie według PiS wszystko działa „jak należy”, nawet rakiety mają własny rozum. Przykład? Historia rosyjskiego pocisku, który nieproszony wpadł do Polski, położył się wygodnie w lesie pod Bydgoszczą i… nikt się nim nie przejął. Ani radar, ani MON, ani nawet kot prezesa.

Gdy ówczesna opozycja zapytała o pocisk, PiS odpowiedział klasycznym „nie było tematu”. Minister Błaszczak, jak zawsze przygotowany na kryzysy, ogłosił, że winni są generałowie. A jak wiadomo, w Polsce generałowie odpowiadają za wszystko: od rosyjskich rakiet po brak śniegu w zimie. Premier Morawiecki też zrobił swoje: zadzwonił do żony i poprosił, żeby sprawdziła, czy coś leży w ogródku. Gdy niczego nie znalazła, uznano sprawę za zamkniętą. Kto by się tam przejmował ładunkiem bojowym w lesie?

Polska pod rządami PiS: obrona terytorialna typu „jak znajdziesz, to zgłoś”
Kiedy rakieta w końcu została znaleziona — przez przypadkowego jeźdźca konnego — okazało się, że nasze systemy obronne mają poziom czujności porównywalny do kota po świątecznym obżarstwie. PiS, który przez lata mówił o „suwerenności” i „bezpieczeństwie”, zbudował państwo, gdzie do wykrywania wrogich pocisków trzeba zatrudniać… turystów.

Narracja dnia: nie rakieta, tylko „obiekt powietrzny”
Słownictwo rządu zmieniało się szybciej niż kurs franka szwajcarskiego. Początkowo mówiono o „niezidentyfikowanym obiekcie”. Potem o „balonie meteorologicznym”. Aż wreszcie, po tygodniach żenujących tłumaczeń, przyznano: „tak, to była rakieta”. Ale nie byle jaka. To była rakieta opozycji. Ostateczna narracja PiS zapewne głosiła by, że to Donald Tusk sprowadził pocisk, by podważyć sukcesy ministra Błaszczaka.

Morawiecki: „Wiemy, ale nie powiemy”
Na pytanie dziennikarzy, dlaczego państwo nic nie zrobiło, premier Morawiecki odpowiedział, że „rząd wiedział od początku”. Czyli klasyka PiS: jak się wali, to wiedzieliśmy, ale to nie nasza wina. Podobnie z inflacją, drożyzną i kryzysem energetycznym — rząd zawsze wie, tylko obywatel nie musi.

Państwo z dykty, rakiety z Rosji
Afera rakietowa stała się symbolem upadku PiS-owskiej propagandy o „silnym państwie”. Obnażyła to, co wszyscy podejrzewali: że obrona narodowa jest w Polsce tak skuteczna, jak łapanie deszczu przez sito.

Wyobraźcie sobie że ci ludzie wracają. Że Nawrocki zostaje prezydentem, próbuje obalić rząd, i potem doprowadza do tego, że wraca Kaczyński.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Nowy kłopot PiS. Poseł miał wynieść dokumenty

Prawo i Sprawiedliwość ma kolejny kłopot z jednym ze...

Piesiewicz zostaje w areszcie. Zondacrypto uderza w człowieka związanego...

Radosław Piesiewicz pozostanie w tymczasowym areszcie. Sąd Okręgowy w...

Macierewicz znów przekracza granice. Kierwiński mówi: dość

Antoni Macierewicz najwyraźniej nie potrafi zniknąć z pierwszych stron...

Przydacz atakuje Sikorskiego. Zamiast argumentów ma w zanadrzu tylko...

Marcin Przydacz postanowił przyjść z odsieczą Karolowi Nawrockiemu w...

Morawiecki odszedł z PiS. Większości Polaków jest to obojętne

Na prawicy trwa dziś spektakl, który jego uczestnikom wydaje...

Pałac znów przekracza granice. Sikorski uderza w Nawrockiego

Karol Nawrocki coraz chętniej zachowuje się tak, jakby Pałac...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img