13 sierpnia 2026

Roman Giertych napisał list otwarty do Karola Nawrockiego. „On Panu obiecał oddać mieszkanie”

Szanowny Panie Karolu! Z wielką troską spoglądam na Pana kampanię bom życzliwy od dawna dla mego pogubionego powinowatego Jarka. Wiele już widziałem wpadek i klęsk kampanijnych, ale takiej historii jak z tym mieszkaniem to jeszcze nie słyszałem. Dlatego wiedziony tą życzliwością postanowiłem przygotować dla Pana spójną wersję wyjaśnień, które powinien Pan dzisiaj przedstawić opinii publicznej – tak zaczyna swój list do Karola Nawrockiego Roman Giertych.

„Powie Pan tak. Pan Jerzy spacerując sobie po plaży wejrzał kiedyś na Pana, gdy Pan się przechadzał w towarzystwie Wielkiego BU. Spojrzał Jerzy na Pana i rzekł: Karolu pójdź uczynię cię mym opiekunem, stróżem majątku mego i dziedzicem. Pan wzruszony prośbą staruszka przystał na jego szczere łzy i postanowił zająć się biedakiem, który nie dość że samotny, to jeszcze ciągle na swej drodze spotykał nieżyczliwego prokuratora i sędziego i cierpiał od nich okrutnie nim jeszcze czasy męczeństwa Darkowo-Marcinowego nadeszły. Przez wiele lat trwał między wami stan idylli.

Pan słał biedakowi lekarstwa i jedzenie, a on Panu obiecał oddać mieszkanie, jak tylko wykupi je od miasta. Aby jednak wykupić potrzebował pieniędzy, więc je mu Pan dał, ale ponieważ Pan nie miał, to podarował mu Pan pieniądze z tego co był on Panu winien za opiekę. Tak wynika z oświadczenia Pani Magister Dziennikarstwa, której musimy przecież wierzyć. Czyli jego pieniądze pochodziły z tego co zaoszczędził z emerytury na tym co Pan mu kupował, aby Panu zapłacić za te usługi, lecz Pan mu te zaoszczędzone na Pana kwoty podarował i tak miał na mieszkanie.

Zaraz też pobiegł do notariusza i mieszkanie na Pana zapisał. Tak sobie w Panu bowiem upodobał. Pan zaś stale się nim zajmował, aż któregoś pięknego dnia zniknął pan Jerzy i odnalazł się po pół roku dopiero dziś. Pan przez cały ten czas poszukiwał swego dobroczyńcy, ale brak czasu wywołany kandydowaniem uniemożliwił Panu kontakt z Policją, albo z opieką społeczną. I nieszczęśliwym trafem pominął Pan w swoim oświadczeniu podczas debaty posiadanie tego mieszkania, co całą aferę wywołało.

Nadto ta zaciekła dociekliwość dziennikarska wydaje się inspirowana przez służby i stanowi zamach stanu za który Tusk i Bodnar pójdą na dożywocie, a Giertych jeszcze gorzej bo zdenerwował prezesa.

Życzliwy i martwiący się – wuj Romek.” – kończy Roman Giertych.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Harcerz Morawieckiego od brudnej roboty. Tajemnice Michała Dworczyka

Co ukrywa cień Morawieckiego? Afery nie pogrążyły Michała Dworczyka. Dziś jest...

Chronią Kaczyńskiego, wrabiają Giertycha. Korneluk rozpoczął polowanie na Tuska

Korneluk walczy o przetrwanie. Czy Prokurator Krajowy obali rząd? Korneluk walczy...

Stanowski pouczał innych. Teraz sam musi się tłumaczyć

Krzysztof Stanowski przez lata budował swoją markę na prostym...

Bezpieczeństwo nie znosi fochów. Sobkowiak-Czarnecka uderza w Nawrockiego

Karol Nawrocki bardzo lubi mówić o bezpieczeństwie, suwerenności i...

Panika wokół Nawrockiego. PiS już widzi zamach stanu

Prawo i Sprawiedliwość najwyraźniej zaczyna się bać. Nie tyle...

PiS się kruszy. Morawiecki łowi rozbitków

Prawo i Sprawiedliwość oraz środowisko Mateusza Morawieckiego coraz bardziej...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img