14 kwietnia 2026

Karol Nawrocki potrzebny jest Kaczyńskiemu tylko do ułaskawień przestępców z PiS

Nie łudźmy się – Karol Nawrocki nie został kandydatem PiS na prezydenta dlatego, że jest wybitnym państwowcem, wizjonerem czy autorytetem moralnym. Został wystawiony przez Kaczyńskiego z jednego, prostego powodu: ma podpisywać papiery. Konkretnie – akty łaski. Bo kiedy prezes PiS mówi o „odzyskiwaniu państwa”, to myśli o jednym: ratowaniu swoich przed więzieniem.

Po przegranych wyborach parlamentarnych, po rozpadzie układów, po ujawnieniu kolejnych afer – w tym setek milionów z Funduszu Sprawiedliwości, „willgate’u” i przekrętów wyborczych – Kaczyński dobrze wie, co mu grozi. A raczej – co grozi jego ludziom. Wśród nich są ministrowie, partyjni księgowi, aparatczycy od przekrętów gruntowych, fundacyjnych, medialnych. I wtedy potrzebny jest ktoś, kto nie zadrży ręką. Kto podpisze wszystko, co mu się podsunie. Nawet jeśli będzie to ułaskawienie dla człowieka, który właśnie usłyszał wyrok 12 lat więzienia za defraudację.

Karol Nawrocki pasuje do tej roli idealnie. Cichy, posłuszny, bez własnego zaplecza politycznego. Z przeszłością w IPN, gdzie zasłynął bardziej z gorliwości ideologicznej niż z intelektualnej głębi. Taki kandydat to marzenie Kaczyńskiego – bo nie będzie miał wątpliwości, nie będzie pytał, nie będzie analizował. Będzie podpisywał.

Afera z przejęciem mieszkania pana Jerzego? Idealna kwalifikacja do nowej roli. Człowiek, który nie zawahał się wykorzystać starszego, schorowanego człowieka, by tanim kosztem dorwać się do nieruchomości, nie będzie miał żadnych skrupułów, by ułaskawić kolegę z partii skazanego za wyłudzenie dotacji czy molestowanie podwładnej. Praktyka czyni mistrza.

Zresztą PiS już testował ten model – przypomnijmy spektakularne ułaskawienie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przez prezydenta Dudę. Precedens się przyjął, więc czemu nie pójść krok dalej i nie zainstalować w Pałacu człowieka jeszcze bardziej spolegliwego? Człowieka, który z miejsca podpisze ułaskawienie dla samego Kaczyńskiego, gdyby przypadkiem prokuratura zapukała do jego drzwi.

Karol Nawrocki jako kandydat na prezydenta to nie żaden projekt na przyszłość. To plan ratunkowy. Deska ratunku dla partii, która wie, że rozliczenie jest tylko kwestią czasu. I dlatego na finiszu kampanii słyszymy mniej o programie, a więcej o „bezkarności funkcjonariuszy”. Bo przecież wiadomo – jak nie będzie Nawrockiego w Pałacu, to wielu z obecnych działaczy PiS może wylądować nie w ministerstwach, ale w zakładach karnych.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Jedna partia, jeden przekaz, jeden problem. Czy PiS boi...

Polityka rzadko bywa sztuką dialogu, ale coraz częściej przypomina...

Milczący Nawrocki, głośny problem. Kto naprawdę prowadzi polską politykę?

Na styku polityki i emocji coraz częściej rodzą się...

Bezsilne groźby Ziobry. Co teraz zrobi polityk PiS?

Zbigniew Ziobro znalazł się na Węgrzech nie z wyboru,...

Milczenie Nawrockiego, ironia Tuska. Jedno zdanie obnażyło podwójne standardy...

Polska polityka coraz częściej przypomina teatr absurdu, w którym...

Strach przed powrotem. Ziobro może być największym problemem PiS

Powrót Zbigniewa Ziobry do Polski jeszcze niedawno wydawał się...

Zdawkowe słowa, wielka niezręczność. Nawrocki nie uniósł ciężaru zmiany...

W polityce są momenty, które wymagają jasnego stanowiska, wyczucia...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img