Od kilku dni trwają intensywne analizy wyników drugiej tury wyborów prezydenckich, która odbyła się w Polsce na początku czerwca. Zespół niezależnych badaczy oraz zwykli obywatele przeanalizowali dane ze wszystkich 31 627 obwodowych komisji wyborczych, szukając nieprawidłowości. Efekt? Poważne wątpliwości, które mogą podważać prawidłowość wyniku.
Na podstawie tych ustaleń wiele osób – w tym autorzy analizy – składa protesty wyborcze. Do poniedziałku 17 czerwca (liczy się data stempla pocztowego), każdy obywatel ma prawo to zrobić. Tego samego dnia swój formalny protest złoży również Komitet Wyborczy Rafała Trzaskowskiego.
Wzór protestu wyborczego dostępny jest publicznie:
pobierz teraz
Wystarczy pobrać, wypełnić, wydrukować i wysłać, ale uwaga – tylko do 16 czerwca 2025 r.
5 dowodów na konieczność ponownej weryfikacji głosów:
1. Lawinowy wzrost liczby głosów nieważnych z podwójnym „X”
Analiza pokazuje, że w komisjach, gdzie Trzaskowski wygrał w I turze, odnotowano wzrost liczby głosów unieważnionych z powodu dwóch znaków „X” aż o 149,9%. Dla porównania, w komisjach wygranych przez Nawrockiego – tylko 44,6%.
To ponad trzykrotna różnica. Wskazuje na możliwość celowego unieważniania głosów.
2. Gwałtowny wzrost głosów nieważnych – szczególnie pustych kart
W komisjach sprzyjających Trzaskowskiemu liczba głosów nieważnych ogółem wzrosła o 177,5%, w porównaniu do 77,9% w komisjach sprzyjających Nawrockiemu.
Różnica ponad czterokrotna dla pustych kart to statystycznie niewytłumaczalny skok, który powinien zostać zweryfikowany.
3. 800 komisji z podejrzanie wysokim wynikiem Nawrockiego
Zgodnie z modelem opracowanym przez UCE Research, aż 800 komisji wykazało co najmniej 33% więcej głosów na Karola Nawrockiego, niż wynikałoby z przewidywanych przepływów elektoratu. Suma nadmiarowych głosów: ponad 36 000.
Dla porównania, analogicznych odchyleń dla Trzaskowskiego wykryto tylko w 200 komisjach, a suma „nadwyżki” to jedynie 4 000 głosów. Stosunek 9:1.
4. Błędy w przypisaniu wyników kandydatów – Kraków i Mińsk Mazowiecki
W dwóch dużych miastach błędnie przypisano wyniki kandydatów, co wykryto dopiero po interwencji mediów i obywateli. Błędy dotyczyły setek głosów i nie zostały wychwycone przez PKW.
Jeśli tak oczywiste błędy przeszły niezauważone – co z drobnymi, lecz systematycznymi przekłamaniami w tysiącach innych komisji?
5. Efekt skali – wystarczy 7 głosów na komisję
Szacunki pokazują, że jeśli w każdej z 31 627 komisji przesunięto 7 głosów z Trzaskowskiego na Nawrockiego, daje to 442 778 głosów różnicy w skali kraju – czyli dokładnie tyle, ile wyniosła przewaga Nawrockiego.
Takie przesunięcie jest możliwe do przeprowadzenia i jednocześnie trudne do wykrycia bez ponownego przeliczenia głosów.
Czas na reakcję obywatelską
Wybory to fundament demokracji. Jeżeli istnieją uzasadnione podejrzenia fałszerstw lub błędów systemowych, każdy obywatel ma prawo, a wręcz obowiązek domagać się weryfikacji. Protest wyborczy to legalne i demokratyczne narzędzie, by żądać uczciwego procesu wyborczego.
Termin mija w poniedziałek. Zareaguj, zanim będzie za późno.










