15 czerwca 2026

Andrzej Duda może zapobiec kryzysowi wyborczemu w Polsce. Wystarczy, że wycofa weto

Premier Donald Tusk wskazuje wyraźnie: prezydent Andrzej Duda wciąż może uratować państwo przed poważnym kryzysem konstytucyjnym i społecznym, jaki narasta wokół kontrowersji związanych z wynikiem wyborów prezydenckich. Kluczem jest jedno działanie – wycofanie weta do tzw. ustawy incydentalnej, która określa, że o ważności wyborów zdecyduje skład 15 najstarszych stażem sędziów Sądu Najwyższego.

Brzmi kontrowersyjnie? Niekoniecznie. To, co dla niektórych komentatorów wygląda na prawny eksperyment, ma już historyczny precedens. W 1996 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski wycofał weto wniesione wcześniej przez Lecha Wałęsę wobec ustawy o przejęciu majątku po PZPR. Choć budziło to wówczas spory, sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. I to właśnie tam, ówczesny prezes TK prof. Andrzej Zoll wydał jednoznaczne orzeczenie:

„Prezydent może wycofać wniosek o ponowne rozpatrzenie ustawy, jeśli Sejm jeszcze nie podjął nad nim prac.”

Prawo do zmiany decyzji przez głowę państwa – zanim Sejm rozpocznie procedurę ponownego rozpatrzenia – nie jest sprzeczne ani z konstytucją z 1952 r., ani z obecną, z 1997 roku. Nie istnieje żaden przepis, który by tego zabraniał. A sytuacja polityczno-prawna z 2025 roku niemal idealnie odwzorowuje realia tamtej sprawy z lat 90.

W praktyce oznacza to, że Andrzej Duda, cofając swoje weto, otworzyłby drogę do wejścia w życie ustawy, która pozwala wyłączyć z decydowania o ważności wyborów sędziów powołanych przez neo-KRS. Zamiast nich, decyzję podjęliby sędziowie z najdłuższym stażem, niezależni od politycznego rozdania ostatnich lat. To ruch, który mógłby nie tylko uspokoić emocje społeczne, ale przede wszystkim odbudować zaufanie do procesu wyborczego.

Opozycja i płatni pisowscy komentatorzy zarzucają premierowi Tuskowi brak podstawy prawnej do takich sugestii. Tymczasem historia jasno pokazuje, że mechanizm wycofania weta funkcjonował już wcześniej i został zatwierdzony przez Trybunał. To nie jest więc prawnicze science fiction, tylko realna droga wyjścia z impasu.

Co ważne — działanie to leży całkowicie w gestii prezydenta. Andrzej Duda, który lubi podkreślać swoją niezależność i odpowiedzialność za los państwa, ma dziś wyjątkową okazję, by pokazać, że stoi po stronie prawa, a nie partyjnych interesów. Może zakończyć eskalację, która zagraża legitymacji wyborów prezydenckich i podważa fundamenty państwa prawa.

Pytanie brzmi: czy z tej szansy skorzysta? My wiemy – że nie. Bo to kaczy podnóżek.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Cud po utracie stanowiska. Dopiero teraz Czarnek wie, jak...

Przemysław Czarnek rozpoczął kampanię wyborczą od głośnej zapowiedzi zmian...

Osiem lat milczenia, sto dni cudów. PiS sprzedaje wyborcom...

W polityce istnieje stara zasada: najważniejsze nie jest to,...

Nawrocki zamiast Kaczyńskiego? Ziemkiewicz powiedział głośno to, o czym...

Polska prawica od lat żyła w przekonaniu, że Jarosław...

Waszyngtoński spektakl Nawrockiego. Tusk jednym żartem sprowadził go na...

Polityka bywa sztuką nadawania znaczeń. Czasem jednak równie ważna...

Polityka pogardy zamiast argumentów. Wąsik przekroczył granicę

Polska polityka przyzwyczaiła nas do ostrych sporów. Emocje, wzajemne...

Trump, Nawrocki i niewygodny temat Ziobry. Czy prezydent odważy...

W polityce zagranicznej są sprawy ważne i ważniejsze. Są...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img