08 czerwca 2026

PiS-owska paranoja trwa. Służby specjalne nadal inwigilują dziennikarzy

W demokratycznym państwie coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Ale Polska pod rządami PiS – nawet jeśli formalnie już oddanymi – wciąż żyje według reguł pisanej na Nowogrodzkiej paranoi. Według nieoficjalnych, lecz wiarygodnych informacji, służby specjalne nadal inwigilują dziennikarzy i twórców internetowych uznanych za „niewygodnych”. A wszystko to pod nosem nowego kierownictwa, które – jak się okazuje – nie kontroluje jeszcze aparatu bezpieczeństwa państwa. Ten wciąż działa według logiki partyjnej, nie państwowej.

Za operacją, która jest skrzętnie ukrywana przed opinią publiczną i maskowana przez ludzi dawnych służb, stoją osoby wywodzące się z CBA i słynnej „kastowej” szkoły w stylu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Ich metody? Klasyka gatunku z czasów PRL, tylko w wersji cyfrowej: podsłuchy, kontrola transmisji danych, lokalizacja GPS, analiza kontaktów, a nawet obserwacja fizyczna. Cel? Prosty jak ideologia PiS: zastraszyć, wyciszyć, skompromitować.

Ofiarami są dziennikarze, którzy odważyli się patrzeć władzy na ręce. Tacy, którzy nie pisali peanów na cześć „polskiego ładu” i nie klaskali, gdy prezes wypowiadał wojnę Unii Europejskiej. Do inwigilowanych należą zarówno znani publicyści, jak i niezależni youtuberzy z dużym zasięgiem. Liczy się jedno: by ich głos nie dotarł za daleko i nie poruszył zbyt wielu.

Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że nowa władza – a przynajmniej jej cywilna część – nie wie o skali tego procederu. Albo wie i udaje, że nie wie. Albo wie, ale jeszcze nie może z tym nic zrobić, bo kadry w służbach to wciąż ludzie PiS – wyszkoleni do lojalności wobec partii, nie wobec konstytucji. To już nie tylko dziedzictwo Pegasusa. To stan umysłu – mentalność państwa, w którym każde niezależne słowo jest traktowane jak zamach stanu. W którym służby zamiast ścigać przestępców, śledzą dziennikarzy. W którym rządzący boją się nie bomb, tylko pytań.

A może jednak nie wszystko stracone? Może ktoś odważy się przeciąć te pisowskie nici szpiegowskiej pajęczyny? Bo jeśli nie – to państwo, które miało być praworządne, jest atrapą. Paprotką. Nie tylko dziennikarską.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Oburzeni diagnozą. Dlaczego elektorat Nawrockiego nie znosi niewygodnej prawdy?

Burza wokół wypowiedzi Anity Kucharskiej-Dziedzic pokazuje, jak bardzo polska...

Wróg w telewizji, kolega przy kolacji. Bielan i Kamiński...

Jest coś symbolicznego w historii relacji Adama Bielana i...

Czarnek w krainie wielkich słów. Kiedy wszystko staje się...

W polskiej polityce inflacja nie dotyczy wyłącznie cen. Od...

Najpierw sprowadzali, dziś straszą. Gliński i polityka wygodnej niepamięci

W polskiej polityce nie ma chyba większej pokusy niż...

Oburzenie na zamówienie. PiS znalazł nowy problem

W polskiej polityce nie brakuje tematów trudnych, wymagających rozwagi...

Weto dla bezpieczeństwa. Nawrocki pomylił politykę z kampanią

Rok prezydentury Karola Nawrockiego wystarczył, by rozwiać wszelkie złudzenia....
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img