Prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie złożyła zawiadomienie do prokuratury na prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Powód? Miał zastraszać sędzię, która wydała zgodę na zatrzymanie Zbigniewa Ziobry.
Według treści zawiadomienia, Święczkowski miał dopuścić się aż trzech czynów zabronionych. Zarzuca mu się:
- przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, co zagrożone jest karą do 3 lat więzienia,
- wywieranie wpływu groźbą bezprawną na działania niezależnego sądu, także z karą do 3 lat pozbawienia wolności,
- złożenie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie, które nie miało miejsca – czyn zagrożony karą do 2 lat więzienia.
Sprawa ma związek z decyzją warszawskiej sędzi, która zezwoliła na zatrzymanie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Według skargi, Święczkowski miał próbować wywierać presję i podważać jej niezależność. Kontekst jest wyjątkowo gorący politycznie – Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Święczkowskiego od miesięcy wydaje zabezpieczenia, które zdaniem wielu ekspertów blokują rozliczenia poprzedniej władzy.
Sprawa trafiła już do prokuratury. Jak podkreślają prawnicy, w państwie prawa nikt – nawet prezes TK – nie może stać ponad przepisami.











