11 października 2026

Kaczyński kontra Europa. Kiedy polityczna negacja zastępuje rzeczywistość

Jarosław Kaczyński zabrał głos po głosowaniu w Parlamencie Europejskim dotyczącym zaostrzenia unijnych celów klimatycznych do 2040 roku. I znów — w charakterystyczny dla siebie sposób — ogłosił katastrofę.

Według prezesa PiS decyzja PE to „rewolucja”, która ma prowadzić do „upadłości firm, masowych zwolnień i kolejnych podatków”. Tym razem jednak w jego słowach wybrzmiewa coś więcej niż tylko polityczna krytyka. Wybrzmiewa niezdolność do zaakceptowania faktu, że Polska pod rządami Donalda Tuska zaczyna odzyskiwać europejską podmiotowość.

Bo choć można dyskutować o realnych kosztach i tempie transformacji klimatycznej, trudno nie zauważyć, że polski rząd faktycznie uczestniczy w unijnej debacie, negocjuje, składa poprawki, a przede wszystkim — wrócił do grona państw, które mają wpływ na finalny kształt europejskiej polityki. I najwyraźniej właśnie to najbardziej nie mieści się Kaczyńskiemu w politycznej narracji.

W swoim wpisie lider PiS stwierdził, że głosowanie w PE to „jedyny europejski sukces tego rządu”, ironicznie nawiązując do działań minister Pauliny Hennig-Kloski i minister Urszuli Zielińskiej, które lobbowały za ambitniejszymi celami klimatycznymi. „Dzisiaj Parlament Europejski, w tym międzynarodówka Tuska, przegłosował zaostrzenie celów klimatycznych do 2040 r. […] I to są jedyne europejskie ‘sukcesy’ tego rządu” — pisał Kaczyński.

To narracja tak przewidywalna, jak i politycznie użyteczna dla PiS. Od miesięcy prezes buduje przekonanie, że wszystko, co rząd Tuska robi na forum UE, musi być przeciwko Polsce. A jeśli coś okaże się korzystne, to — w retoryce PiS — jest to albo przypadek, albo działanie „międzynarodówki Tuska”.

Problem w tym, że taka narracja coraz bardziej rozmija się z faktami. Dzisiejsza Polska ma w Radzie UE realnych sojuszników, a nie partnerów niechętnych współpracy. W Parlamencie Europejskim jej poprawki są traktowane poważnie. A unijne instytucje, wcześniej wobec Polski skonfliktowane, zaczynają współpracować z nowym rządem. To polityczne zmiany, których Kaczyński nie chce — lub nie potrafi — przyjąć do wiadomości.

Warto zauważyć, że w wypowiedziach prezesa PiS niemal zupełnie brakuje choćby próby analizy korzyści, jakie mogą płynąć z przestawienia europejskiej gospodarki na nowe tory. Zamiast tego mamy katastroficzne wizje: „upadłości firm”, „przyspieszonej degradacji gospodarki”, „kolejnych podatków”.

To powtarzana od lat strategia: w obliczu każdej decyzji UE straszyć Polaków zapaścią, a jednocześnie ignorować, że wiele polskich branż — choćby energetyka, transport czy przemysł — od dawna potrzebuje inwestycji, modernizacji i wsparcia, które tylko europejska polityka klimatyczna może wymusić i sfinansować.

W tej debacie Kaczyński nie mówi z pozycji człowieka zatroskanego o gospodarkę. Mówi z pozycji polityka, który nie potrafi zaakceptować, że Polska znów funkcjonuje w Europie jak normalne państwo — negocjujące, współtworzące prawo, budujące koalicje.

Warto też przyjrzeć się, jak wyglądał sam proces legislacyjny. Polska delegacja PO–PSL w EPL złożyła poprawki przesuwające wejście w życie ETS2 o trzy lata. Delegacja PiS — poprawki wstrzymujące go w całości. Żadne z tych pomysłów nie uzyskały większości, ale to normalne w polityce europejskiej. Kompromis polega na ustępstwach, nie na jednostronnych żądaniach.

To, czego Kaczyński jednak nie chce zauważyć, to fakt, że polski rząd jest dziś częścią rozmowy – a nie jej przedmiotem. To różnica fundamentalna.

Europa nie przyspiesza „degradacji gospodarki”, jak twierdzi prezes PiS. Europa przyspiesza własną modernizację, w której Polska — po latach izolacji — zaczyna znów uczestniczyć. I właśnie ten element jest dla Kaczyńskiego najbardziej niewygodny. Bo jeśli rząd Tuska odnosi w Europie sukcesy, choćby częściowe i choćby w trudnych obszarach, cała opowieść PiS o „rządzie zdrajców” traci swoją mobilizującą moc.

A jeśli w coś Kaczyński nie uwierzy nigdy, to właśnie w to: że Polska, zamiast walczyć z Europą, może na niej korzystać. I że sukcesy rządu Tuska — nawet jeśli niewygodne dla opozycji — są realne. W polityce nie ma gorszego koszmaru niż rzeczywistość, która nie pasuje do narracji.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Morawiecki próbuje odciąć się od PiS. Od własnej przeszłości...

Mateusz Morawiecki próbuje rozpocząć nowy rozdział swojej politycznej kariery....

Żurek zapowiada koniec bezkarności. Pięć wniosków o uchylenie immunitetów...

Waldemar Żurek ogłosił kolejny etap rozliczeń nieprawidłowości, do których...

Duda oskarża Tuska o sianie nienawiści. Sam dolewa oliwy...

Andrzej Duda postanowił zabrać głos po dramatycznych wydarzeniach w...

Ludzie Nawrockiego coraz bardziej się pogrążają. Tak tłumaczą prezydenckie...

Otoczenie Karola Nawrockiego znalazło się w trudnej sytuacji. Po...

Kaczyński znowu opowiada to samo. Po 16 latach wciąż...

Minęło już szesnaście i pół roku od katastrofy smoleńskiej,...

Ziemkiewicz już całkiem odleciał. Wymyślił Tuskowi tajną misję z...

Rafał Ziemkiewicz postanowił wyjaśnić Polakom, dlaczego Donald Tusk chce...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img