Czuchnowski napisał oczywisty żart, że Żydzi i Tusk dają mu pół miliona na napisanie doktoratu (a nie ma magisterki) o antysemityzmie. U Krzysia Stanowskiego zawrzało jednak larum. Sam Krzyś i jego akolici zwani potocznie Drużyną Zera ruszyli do biczowania „beneficjenta”. Szydzili, atakowali, lżyli nie zauważając, że Czuchno zrobił sobie z nich jaja – pisze Roman Giertych.
Jakim trzeba być inteligentnym inaczej aby uwierzyć, że:
– Tusk rozdaje pieniądze na doktoraty
– że są to setki tysięcy złotych
– że takie stypendia łączy się ze stypendiami Światowego Kongresu Żydów,
że ktoś by się zgodził, aby od premiera finansować dziennikarza GW
-że można zrobić doktorat bez magisterki.
Nasze tuzy „dziennikarstwa” niczego nie sprawdziły i dały się zrobić jak dzieci.
A my się dziwimy, że ta ekipa przyjęła miliony od ludzi powiązanych z handlem kobietami – podsumowuje Giertych.











