06 października 2026

Odlot Ziobry. Jak on wpadł na takie porównanie?!

Jest w polskiej polityce szczególny gatunek ucieczki: ucieczka do wielkich słów. Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, postanowił uciec nie tylko geograficznie, uzyskując azyl polityczny na Węgrzech, lecz także symbolicznie – wprost w objęcia narodowej martyrologii. „Nie wróciłem do kraju, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego” – oświadczył z powagą godną pomnika. W tym jednym zdaniu zawiera się cały problem: gigantyczna skala porównania i mikroskopijna proporcja faktów.
Narracja jest znana. Oto polityk ścigany przez prokuraturę nie jest podejrzanym, lecz ofiarą „bandytyzmu”. Oto zarzuty – a ma ich być 26, w tym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą w resorcie – nie są przedmiotem debaty merytorycznej, lecz dowodem „polowania”. „To jest po prostu bandytyzm, wykorzystanie siły i przemocy” – mówi Ziobro, stawiając się w roli samotnego sprawiedliwego. W tej opowieści nie ma miejsca na elementarną zasadę państwa prawa: że to sąd, a nie audycja radiowa, rozstrzyga o winie.
Problem zaczyna się tam, gdzie kończy się krytyka instytucji, a zaczyna mitologizacja własnej osoby. Gdy były minister porównuje swoją sytuację do losów żołnierzy podziemia niepodległościowego, wkracza na teren megalomanii. Przywołanie „Żołnierzy Niezłomnych”, a nawet konkretnej postaci „Zapory”, w kontekście komfortowego azylu w państwie członkowskim UE, brzmi jak pastisz historii. To nie jest odwaga – to retoryczna inflacja, w której każde śledztwo staje się stanem wojennym, a każda decyzja procesowa – represją rodem z totalitaryzmu.
Wymowna była riposta prowadzącego rozmowę w RMF FM, Tomasz Terlikowski, który zapytał: „Czy można odważnie stawiać czoła z Węgier?”. Odpowiedź Ziobry – „mogę ‘aż mówić’” – odsłania sedno sprawy. To nie walka, lecz spektakl. Mówienie staje się substytutem odpowiedzialności, a mikrofon – tarczą przed salą sądową. W tej logice im głośniej, tym bardziej heroicznie; im dalej, tym bezpieczniej.
Jeszcze bardziej niepokojące jest rozciąganie pojęcia „azyl polityczny” na sytuację, w której chodzi o odpowiedzialność za rządy sprawowane latami z pełnią władzy nad prokuraturą. Gdy pełnomocnik informuje o „naruszeniach praw i wolności”, trudno nie dostrzec ironii losu: to właśnie za czasów Ziobry niezależność prokuratury została podporządkowana polityce, a język represji stał się codziennym narzędziem władzy. Teraz ten sam język wraca jak bumerang – tyle że użyty przeciwko własnemu autorowi.
Porównanie do stanu wojennego jest szczególnie chybione. Wówczas internowano bez wyroków, łamano kręgosłupy opozycji, zamykano usta cenzurą. Dziś mamy zarzuty, procedury i możliwość obrony. Twierdzenie, że „nawet w stanie wojennym” nie robiono tego, co rzekomo robi się dziś, jest nie tylko historycznie fałszywe, ale i moralnie niestosowne wobec realnych ofiar tamtego czasu.
Ta historia mówi więcej o kondycji PiS niż o rzekomych „represjach”. Zamiast stanąć do wyjaśnienia spraw, zamiast zaufać sądom, wybiera się ucieczkę w mit. To łatwiejsze niż konfrontacja z faktami. Ale mit, nawet głośno opowiadany, nie zamieni azylu w bohaterstwo, a megalomanii w historię. W polityce – podobnie jak w życiu – prawda nie potrzebuje porównań z legendą. Wystarczy, że stanie przed sądem.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Konie, koniowozy i ring bokserski. Nawrocki dostarcza powodów do...

Karol Nawrocki chciał być prezydentem siły. Bokser, człowiek sportu,...

Coraz więcej zarzutów po wyborach. Michalik żąda ponownego przeliczenia...

Eliza Michalik stawia pytanie, którego nie da się już...

Komorowski bezlitośnie punktuje Nawrockiego. „Niepotrzebnie mówił cokolwiek”

Bronisław Komorowski wyjątkowo celnie uchwycił problem, jaki Karol Nawrocki...

„Spodziewamy się zemsty”. Na Nowogrodzkiej nerwowo czekają na ruchy...

Przemysław Czarnek chyba powiedział o kilka słów za dużo....

PiS chce teraz naprawiać Polski Ład. Tylko kto odpowie...

Prawo i Sprawiedliwość znalazło winnego problemów przedsiębiorców. I tym...

PiS wreszcie wie, jak dobrze rządzić. Szkoda, że dopiero...

Prawo i Sprawiedliwość dokonało niezwykłego odkrycia. Okazuje się, że...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img