Jedno zdjęcie wystarczyło, by rozpalić polski internet do czerwoności. Kadr przedstawiający Karola Nawrockiego klęczącego przed Donaldem Trumpem – symbolicznie, dosłownie lub w odbiorze społecznym – stał się viralem, który dla wielu internautów jest najbardziej trafnym obrazem relacji PiS z prezydentem USA.
Mem goni mema, komentarze są bezlitosne, a sieć nie ma wątpliwości: to nie jest zwykła fotografia, lecz polityczna metafora. W mediach społecznościowych zdjęcie funkcjonuje już nie jako pojedynczy kadr, lecz jako znak rozpoznawczy całej narracji. Internauci kpią, że pokazuje ono „prawdziwą pozycję PiS wobec Trumpa” – pełną uległości, strachu i braku podmiotowości. Pojawiają się porównania do hołdów lennych, wasalstwa i polityki „na kolanach”.
– „To jest dokładnie ta polityka zagraniczna, którą PiS nazywał suwerennością” – pisze jeden z użytkowników. – „Kiedy Trump obraża, a polski polityk udaje, że nic się nie stało” – ironizuje inny.
Kontekst, który dolał oliwy do ognia, to przypominane przez komentatorów kontrowersyjne wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczące sojuszników z NATO, w tym także państw Europy Środkowo-Wschodniej. Trump wielokrotnie okazywał lekceważenie wobec partnerów, a mimo to politycy PiS – zdaniem krytyków – reagowali milczeniem lub nerwowym uśmiechem.
W tej narracji Nawrocki stał się symbolem tchórza, który „nie zareagował”, „bał się odezwać” i „przełknął wszystko w imię ideologicznej lojalności”. Niezależnie od tego, jak było w rzeczywistości, obraz zrobił swoje – a w polityce obrazy bywają silniejsze niż fakty.
Reakcje obozu PiS na popularność zdjęcia są nerwowe i chaotyczne. Zamiast rzeczowej odpowiedzi pojawiają się oskarżenia o „hejt”, „manipulację” i „atak na polską rację stanu”. To tylko wzmacnia efekt – bo im bardziej politycy próbują zdusić temat, tym szerzej rozlewa się on w sieci. Sam Nawrocki dostaje szału, ilekroć je widzi.











