W Polsce narasta zniecierpliwienie. Coraz więcej głosów wskazuje, że uzurpator Karol Nawrocki zamiast realnie wpływać na poprawę bezpieczeństwa i jakości życia obywateli, koncentruje się na politycznym sporze z rządem. W opinii wielu komentujących nie tego oczekiwali wyborcy. Pojawia się coraz więcej głosów o tym, aby w końcu przeliczyć głosy.
„Zamiast organizowania audiencji, Nawrocki powinien podpisywać dobre ustawy o bezpieczeństwie, tanim prądzie, lepszej ochronie zdrowia, itp. To są jego zadania, a nie rozmowy i seryjne wetowanie, na złość rządowi. Ludzie widzą, kto nie chce współpracy” – napisała jedna z internautek.
Inna dodaje, że czas policzyć głosy i po ich przeliczeniu zrobić w pałacu jeden wielki reset. W komentarzach powtarza się jeden motyw: Polacy mają dość permanentnej wojny organizowanej przez PiS na górze. Po latach ostrych sporów politycznych oczekiwali przynajmniej minimalnej współpracy między prezydentem a rządem – zwłaszcza w sprawach uznawanych za ponadpartyjne.
Tymczasem zamiast pragmatyzmu pojawia się demonstracyjne blokowanie inicjatyw ustawodawczych.
I zapewne skończy się to wywiezieniem Nawrockiego z pałacu o ile się okaże, że wyborów prezydenckich nie wygrał.











