15 marca 2026

Tajemnica prezesa. Dziwaczne zwyczaje Kaczyńskiego

W każdej demokratycznej partii wybór kandydata na premiera jest momentem otwartym, poprzedzonym debatą, konsultacjami, ścieraniem się wizji. W Prawie i Sprawiedliwości wygląda to jednak inaczej. Bardziej jak audiencja na Nowogrodzkiej niż jak demokratyczny proces polityczny w XXI wieku. Decyzja zapadła, nazwisko istnieje – ale zna je „bardzo wąskie grono osób w partii”. Reszta ma cierpliwie czekać.

Tak przynajmniej wynika ze słów rzecznika PiS, Rafała Bochenka. „Bardzo wąskie grono osób w partii zna to nazwisko” – przyznał w rozmowie z DoRzeczy.pl. Trudno o lepszy symbol sposobu funkcjonowania tej formacji. Transparentność? Konsultacje? Wewnętrzna demokracja? W PiS najwyraźniej to luksusy, na które nie ma miejsca.

Oczywiście, uspokajająco brzmi zapowiedź, że „już w marcu poznamy kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera”. Bochenek zapewnia, że „to wydarzenie nada dynamikę na kolejne tygodnie i miesiące pracy naszego całego środowiska politycznego”. Pytanie tylko: jaką dynamikę może nadać decyzja, która zapada w zaciszu gabinetu jednego człowieka?

Tym człowiekiem jest oczywiście Jarosław Kaczyński. Prezes ogłosił w Radiu Maryja, że wyboru już dokonał. „Ja już decyzję podjąłem, mam daleko idące uprawnienia wynikające ze statutu, (…) ale chciałbym to najpierw skonfrontować z większym zgromadzeniem członków naszej formacji” – powiedział. W tym jednym zdaniu zawiera się cała filozofia rządzenia PiS: decyzja zapada na szczycie, konsultacje są dodatkiem, nie fundamentem.

Kaczyński mówi wprost, że kandydat „to musi być kandydat który pozwoli wygrać wybory, który będzie nawet lokomotywą wyborczą”. Dalej dodaje, że „jest ktoś, kto wydaje się odpowiadać tym wymogom”. Nie ma tu mowy o programie, wizji państwa, odpowiedzi na wyzwania gospodarcze czy międzynarodowe. Jest za to język marketingu politycznego – „lokomotywa”, „dotarcie do serc wyborców”, „zjednoczenie elektoratu”.

Bochenek dopowiada: „Nazwisko, co do którego już decyzję podjął nasz lider, pan premier Jarosław Kaczyński, to jest nazwisko osoby, która będzie konsolidowała. To przemyślana kandydatura z punktu widzenia skutecznego dotarcia do serc wyborców”. Brzmi jak opis produktu w kampanii reklamowej, nie jak prezentacja przyszłego szefa rządu.

Jeszcze bardziej znamienne jest to, co prezes mówi o elektoracie. „Tutaj chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń, w każdym razie wobec tego typu elektoratu”. A więc kandydat ma być „nieobciążony” – ale wobec kogo? Nie wobec całego społeczeństwa, nie wobec konstytucji czy instytucji państwa, lecz wobec „prawicowego czy patriotycznego elektoratu”. Państwo znów schodzi na drugi plan, najważniejsza jest mobilizacja własnej bazy.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że PiS pielęgnuje w tej sprawie swoje charakterystyczne, dziwaczne zwyczaje. Tajemnica, aura wybraństwa, przekonanie, że wąskie grono wtajemniczonych wie lepiej, a szeregowi członkowie i wyborcy powinni po prostu zaufać. To model bardziej przypominający zakon niż nowoczesną partię polityczną.

W zdrowej demokracji kandydat na premiera powinien być efektem szerokiej dyskusji, reprezentować różne nurty w partii, budować mosty. Tymczasem w PiS mamy do czynienia z jednoosobowym wskazaniem i oczekiwaniem, że cała formacja ustawi się w szeregu. Pytanie, czy rzeczywiście to „skonsoliduje obóz”, czy raczej pogłębi wewnętrzne napięcia, o których coraz częściej słychać w kuluarach.

Jeśli ktoś wierzy, że tajemniczość i decyzje zza kotary budują zaufanie, jest w błędzie. Wyborcy nie potrzebują politycznych spektakli z odsłanianiem nazwiska niczym finału talent show. Potrzebują jasności, kompetencji i poczucia, że przyszły premier nie jest wyłącznie projektem jednego lidera.

PiS po raz kolejny pokazuje, że bliżej mu do modelu wodzowskiego niż do partyjnej wspólnoty. A państwo to nie prywatna firma prezesa. Jeśli kandydat na premiera ma być „lokomotywą”, warto najpierw upewnić się, że pociąg jedzie w stronę demokracji – a nie coraz głębszej centralizacji władzy w rękach jednego człowieka.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Kaczyński próbuje gasić pożar. Tylko kto mu jeszcze wierzy?

Debata o przyszłości Polski w Unii Europejskiej wchodzi w...

Widowiskowa katastrofa PiS. Tego się nie spodziewali!

Decyzja o wystawieniu Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera...

Tusk przesadza z groźbą Polexitu? To posłuchajcie Czarnka!

W polskiej polityce od lat trwa spór o miejsce...

Droga do Polexitu już się zaczęła. PiS się już...

Debata o przyszłości Polski w Unii Europejskiej jeszcze kilka...

Bunt pod powierzchnią. W PiS nie chcą Czarnka

Decyzja zapadła – Przemysław Czarnek został wybrany na lidera...

Wielkie oskarżenia, mało faktów. Czarnek idzie w skrajność

Debata o bezpieczeństwie państwa powinna opierać się na faktach,...