Prawo i Sprawiedliwość od miesięcy próbuje przekonywać swoich wyborców, że powrót do władzy jest tylko kwestią czasu. Kolejne konwencje, nowe hasła i nominacje polityczne mają budować wrażenie ofensywy. Problem polega jednak na tym, że rzeczywistość polityczna wygląda znacznie mniej spektakularnie niż scenariusze pisane na partyjnych konwencjach.
Najlepiej pokazuje to najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski. Respondentów zapytano w nim o jedno proste pytanie: która partia ich zdaniem wygra wybory parlamentarne w 2027 roku. Wyniki są dość jednoznaczne – największa część badanych wskazuje na Koalicję Obywatelską.
Według badania 37,9 proc. Polaków uważa, że to właśnie KO wygra najbliższe wybory. Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 34,9 proc. wskazań. Różnica między tymi partiami nie jest ogromna. Jednak znaczenie tego wyniku jest większe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Bo sondaż nie pyta o sympatie partyjne, lecz o ocenę realnych szans na zwycięstwo. A to oznacza jedno: nawet część wyborców PiS nie wierzy dziś w powrót tej partii do władzy.
To szczególnie interesujące w kontekście ostatnich ruchów politycznych Jarosława Kaczyńskiego. Ogłoszenie Przemysława Czarnka kandydatem na premiera miało pokazać determinację i gotowość do politycznej ofensywy. Tymczasem badanie opinii publicznej sugeruje coś zupełnie innego – że wielu Polaków postrzega dziś PiS raczej jako partię przeszłości niż przyszłości.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element tego sondażu. Pozostałe ugrupowania praktycznie nie istnieją w wyobraźni wyborców jako potencjalni zwycięzcy wyborów. Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja, ale w jej zwycięstwo wierzy zaledwie 4,6 proc. respondentów. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja innych partii. PSL jako zwycięzcę wyborów wskazało tylko 2,3 proc. ankietowanych, a Polska 2050 uzyskała zaledwie 1,2 proc. wskazań. Najbardziej symboliczny jest jednak wynik Lewicy. W sondażu ani jedna osoba nie wskazała tej partii jako przyszłego zwycięzcy wyborów. Wynik 0,0 proc. mówi tu więcej niż najdłuższy komentarz polityczny.
W tym układzie scena polityczna wygląda więc bardzo prosto: walka o zwycięstwo toczy się przede wszystkim między Koalicją Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Ale nawet w tej rywalizacji PiS nie znajduje się dziś w uprzywilejowanej pozycji. Dla partii Kaczyńskiego szczególnie niepokojący powinien być jeszcze jeden wynik. Aż 18,6 proc. respondentów odpowiedziało „nie wiem” lub „trudno powiedzieć”. To niemal co piąty Polak.
Z jednej strony oznacza to oczywiście, że wynik wyborów pozostaje otwarty. Z drugiej – pokazuje, że PiS nie potrafi dziś przekonać do siebie tej ogromnej grupy niezdecydowanych wyborców. A to właśnie oni często decydują o wyniku wyborów. Dlatego kolejne konwencje, wielkie przemówienia i nominacje polityczne mogą nie wystarczyć, by odwrócić ten trend. Zwłaszcza jeśli strategia partii polega głównie na zaostrzaniu retoryki i mobilizowaniu najtwardszego elektoratu.
Sondaż United Surveys pokazuje więc coś więcej niż tylko aktualny rozkład opinii publicznej. Pokazuje również, jak wielu Polaków postrzega dziś przyszłość polskiej polityki. I wygląda na to, że w tej wizji powrót PiS do władzy wcale nie jest scenariuszem najbardziej prawdopodobnym. Jeśli wręcz w ogóle nie ma takiego prawdopodobieństwa.
Partia Jarosława Kaczyńskiego wciąż próbuje przekonywać, że jej czas jeszcze nadejdzie. Ale liczby pokazują, że dla coraz większej części wyborców to raczej polityczne marzenie niż realistyczny plan. A w polityce marzenia rzadko wygrywają wybory.










