20 kwietnia 2026

Zabójcy Kremla. Tajna jednostka Putina i błąd, który pozwolił ją rozpracować

24 lutego 2026 roku na lotnisku El Dorado w Bogocie wysiadł z samolotu zaledwie jeden pasażer, na którego czekała policja. Mężczyzna wyglądał jak wielu innych turystów uciekających zimą z Moskwy do tropików: krótka broda, niewielka torba podróżna, bilet z przesiadką w Stambule i rezerwacja w nadmorskim kurorcie Cartagena. Kilka minut później miał już kajdanki na rękach.

Denis Alimow, 42-letni Rosjanin, nie był jednak turystą. Według amerykańskich prokuratorów był oficerem jednej z najbardziej tajnych struktur rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa – jednostki znanej jako Center 795. Śledztwo FBI wskazuje, że organizował zamachy na przeciwników Kremla, oferując za ich głowy nawet 1,5 miliona dolarów.

Jego zatrzymanie było efektem międzynarodowej współpracy służb. Paradoks polegał na tym, że wpadł z powodu banalnego błędu: podczas kontaktów z jednym z agentów korzystał z Google Translate. Jak ustalili dziennikarze śledczy portalu The Insider, tłumaczenia trafiały na serwery firmy Google, dzięki czemu śledczy mogli odczytać fragmenty rozmów dotyczących planowanego zamachu.

Historia ta odsłoniła jednak coś znacznie większego niż tylko jedną operację. Dziennikarze The Insider dotarli do dokumentów i informacji, które po raz pierwszy pozwoliły opisać strukturę nowej elitarnej jednostki rosyjskiego wywiadu – formacji stworzonej do operacji specjalnych, sabotażu i zabójstw politycznych.

Jednostka powstała z kompromitacji

Według ustaleń dziennikarzy The Insider historia Center 795 zaczyna się od poważnej porażki rosyjskich służb. W latach 2018–2022 rosyjski wywiad wojskowy GRU został szeroko rozpracowany w Europie. Śledztwa dziennikarskie, analizy open source oraz działania kontrwywiadu doprowadziły do ujawnienia dziesiątek oficerów jednostki 29155 – struktury odpowiedzialnej m.in. za próbę zamachu na Siergieja Skripala w Salisbury oraz operacje sabotażowe w Europie.

Nazwiska, zdjęcia i numery paszportów agentów zaczęły pojawiać się w raportach służb i materiałach śledczych. Wielu z nich nie mogło już swobodnie podróżować, ponieważ ich dane biometryczne znalazły się w systemach kontroli granicznej.

Jak opisują dziennikarze The Insider, w wewnętrznych ocenach rosyjskich struktur bezpieczeństwa jednostkę określono nawet jako „obciążenie”. W Moskwie podjęto więc decyzję, która często pojawia się w historii służb specjalnych: zamiast naprawiać skompromitowaną strukturę, należy stworzyć nową.

Według ustaleń The Insider w grudniu 2022 roku rozkazem Sztabu Generalnego powołano jednostkę o numerze 75127, znaną wewnętrznie jako Center 795. W przeciwieństwie do poprzednich struktur GRU nie została ona włączona do standardowej hierarchii wywiadu wojskowego. Miała raportować bezpośrednio do szefa rosyjskiego sztabu generalnego, generała Walerija Gierasimowa.

Jej zadania były szerokie: od wywiadu i obserwacji po sabotaż i zabójstwa polityczne za granicą.

Przykrycie z fabryki Kałasznikowa

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów opisanych przez dziennikarzy The Insider jest sposób ukrycia nowej jednostki. Zamiast lokować w strukturach Ministerstwa Obrony, zdecydowano się na kamuflaż cywilny.

Oficerowie mieli zostać formalnie zatrudnieni w koncernie Kałasznikow – jednym z największych rosyjskich producentów broni. Ich bazą operacyjną stał się Patriot Park pod Moskwą, gdzie działalność jednostki można było przedstawiać jako testy broni i szkolenia techniczne.

W praktyce oznaczało to stworzenie wojskowej struktury ukrytej w przedsiębiorstwie przemysłu zbrojeniowego.

Według ustaleń śledztwa dziennikarskiego jednym z kluczowych sponsorów projektu był rosyjski miliarder Andriej Bokariew, powiązany z przemysłem obronnym i koncernem Transmashholding.

Model finansowania – jak zauważają autorzy materiału – przypominał wcześniejsze projekty Kremla, takie jak prywatna armia Wagnera finansowana przez Jewgienija Prigożyna. Państwo zapewniało zadania operacyjne i ochronę polityczną, biznes – pieniądze.

Armia start-up”

Jak ustalili dziennikarze The Insider, na czele nowej formacji stanął Denis Fisenko, były oficer elitarnej jednostki Alfa FSB. Był nie tylko doświadczonym operatorem, lecz także menedżerem – wcześniej pracował w koncernie Kałasznikow, gdzie nadzorował projekty związane z dronami i systemami uzbrojenia.

Projekt Center 795 miał zostać przedstawiony władzom w formie prezentacji przypominającej korporacyjny plan biznesowy: z wykresami, strukturą organizacyjną i planem rozwoju jednostki.

Według ustaleń The Insider formacja miała liczyć około 500 oficerów i została podzielona na trzy główne dyrekcje: wywiadowczą, uderzeniową oraz wsparcia bojowego.

W praktyce oznaczało to strukturę zdolną do prowadzenia operacji „pełnego cyklu” – od identyfikacji celu, przez jego obserwację, po likwidację.

Dziennikarze ustalili również, że w skład jednostki wchodziły oddziały artyleryjskie i pancerne wyposażone w czołgi T-90 oraz wyrzutnie rakietowe Smiercz. Pokazuje to skalę projektu: nie była to niewielka grupa sabotażowa, lecz samodzielna formacja zdolna prowadzić operacje wojskowe bez wsparcia innych jednostek.

Rekrutacja elit

Z ustaleń The Insider wynika, że Center 795 rekrutowało oficerów z różnych struktur rosyjskich służb: GRU, FSB, Rosgwardii, a nawet Federalnej Służby Ochrony, która odpowiada za bezpieczeństwo Kremla.

Do jednostki trafiali przede wszystkim weterani elitarnych oddziałów Alfa i Wympieł. Część kadry pochodziła nawet z białoruskiego KGB – prawdopodobnie dlatego, że oficerowie ci nie mieli wcześniejszej historii w rosyjskich strukturach, co utrudniało ich identyfikację przez zachodnie służby.

Według dokumentów, do których dotarli dziennikarze, wynagrodzenia w jednostce były bardzo wysokie jak na rosyjskie realia wojskowe. Kierownicy departamentów mieli zarabiać około 7,8 tys. dolarów miesięcznie, a dowódca jednostki nawet pół miliona dolarów rocznie.

Operacja, która wszystko ujawniła

Denis Alimow, zatrzymany w Bogocie, był – jak ustalili dziennikarze The Insiderjednym z najbardziej zaufanych oficerów nowej jednostki. Wcześniej służył w elitarnej formacji Alfa FSB, a jego kontakty sięgały nawet otoczenia Ramzana Kadyrowa.

Po przeniesieniu do Center 795 miał otrzymać zadanie budowy sieci agentów za granicą. Celem byli przede wszystkim przeciwnicy Kremla z diaspory czeczeńskiej w Europie.

Do rekrutacji jednego z wykonawców wykorzystał Darko Durovicia – obywatela Serbii i Czarnogóry. Problem polegał na tym, że jeden mówił po rosyjsku, drugi po serbsku.

Jak wynika z ustaleń śledztwa FBI oraz analizy dziennikarzy The Insider, rozwiązaniem okazał się najprostszy możliwy sposób komunikacji: Google Translate. Wiadomości trafiały więc na serwery firmy w Kalifornii.

Na podstawie nakazu sądowego FBI mogło uzyskać dostęp do zapisów tłumaczeń i w praktyce czytać rozmowy dotyczące planowanego zamachu. Śledczy dostali więc coś lepszego niż podsłuch. Mieli zapis całej operacji.

Upadek tajnej jednostki

Zatrzymanie Alimowa było początkiem problemów dla całej struktury. W dokumentach sądowych i materiałach śledczych pojawiły się informacje o architekturze jednostki, jej bazach, finansowaniu i kadrze dowódczej.

Jak podkreślają autorzy śledztwa The Insider, oznacza to, że formacja, która miała działać w absolutnej tajemnicy, została częściowo rozpracowana zaledwie kilka lat po powstaniu.

Nie jest to pierwszy taki przypadek. Jednostka 29155 została skompromitowana, ponieważ jej oficerowie używali prawdziwych nazwisk i paszportów wydanych w tej samej serii numerów.

Nowa struktura miała być bardziej profesjonalna: z lepszym przykryciem, nowymi tożsamościami i autonomiczną strukturą. Jednego problemu nie dało się jednak wyeliminować – ludzkiego błędu.

Ironia wywiadowczej historii

Center 795 powstało po to, by rosyjskie operacje specjalne znów stały się niewidoczne dla zachodnich kontrwywiadów. Jednostka miała własne finansowanie, przykrycie w przemyśle zbrojeniowym i elitarnych oficerów.

W teorii była niemal idealną maszyną do operacji specjalnych. W praktyce – jak pokazuje śledztwo dziennikarzy The Insiderzostała ujawniona, ponieważ dwóch ludzi nie potrafiło porozumieć się w jednym języku.

Rosja z pewnością zbuduje kolejną taką jednostkę. W historii służb specjalnych takie projekty rzadko kończą się jednym niepowodzeniem. Pytanie brzmi tylko, czy następnym razem jej oficerowie będą ostrożniejsi nie tylko z paszportami i przykryciem, ale także z najprostszym narzędziem współczesnego świata – tłumaczem w telefonie.

Marcin Tyc

Autor jest jest dziennikarzem, przedsiębiorcą, produkuje świetne sokiznatury.pl .

FB: Marcin Tyc

Twitter: Marcin Tyc

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Polityka na kolanach. Moskal wychwala Kaczyńskiego

W momentach kryzysu politycznego szczególnie wyraźnie widać, kto próbuje...

Twierdza Kaczyńskiego się chwieje. Walka o kontrolę zamiast jedności

W polityce momenty kryzysowe obnażają prawdziwe intencje liderów. To,...

Macron rozmawia z tym, kto rządzi. Nawrocki poza grą

W polityce międzynarodowej gesty znaczą często więcej niż oficjalne...

Partia w rozsypce. PiS traci kontrolę nad własnymi ludźmi

W polskiej polityce konflikty nigdy nie były niczym niezwykłym....

Wojna wewnątrz PiS. Morawiecki uderza w Jakiego

W polskiej polityce ostre spory nie są niczym nowym....

Wojna na szczycie PiS. Morawiecki uderza w Kurskiego

W polskiej polityce przyzwyczailiśmy się do sporów ostrych, ale...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img