15 maja 2026

Skandaliczne wystąpienie dziennikarza „Sieci”. Przeprosi?!

Występ Krzysztofa Feusette trudno nazwać inaczej niż kompromitacją – nie tylko osobistą, ale także środowiskową. Dziennikarz tygodnika Sieci, od lat kojarzony z mediami sprzyjającymi Prawu i Sprawiedliwości, przekroczył granicę, której przekraczać nie wolno nikomu, kto chce być traktowany poważnie w debacie publicznej. I nie chodzi tu o ostrość opinii, lecz o zwykłą przyzwoitość.

Punktem wyjścia była wypowiedź Włodzimierza Czarzastego pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Feusette przyznał, że „początkowo odjęło mi mowę”, by po chwili, niejako w odpowiedzi Czarzastemu, sięgnąć po „poezję”. Tę „poezję” okazał się jednak słynny „Bluzg” – utwór z lat 80., napisany w zupełnie innym kontekście, jako forma protestu wobec Wojciecha Jaruzelskiego i realiów stanu wojennego.

Już sam pomysł przeniesienia tego tekstu do współczesnej debaty politycznej budzi poważne zastrzeżenia. Feusette próbował to uzasadnić, mówiąc: „poezji nie można cenzurować”. To argument tyle efektowny, co chybiony. Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na wszystko – zwłaszcza w przestrzeni publicznej, gdzie słowa mają realny wpływ na poziom debaty i standardy komunikacji.

Najbardziej szokująca była jednak sama treść wystąpienia. Dziennikarz zapowiedział, że spróbuje omijać „co grubsze słowa”, po czym wygłosił tyradę wypełnioną obelgami, w której padały określenia takie jak: „przebrzydła szumowino”, „pachołku moskiewski”, „farbowana świnio” czy „cuchnący pierdzielu”. To nie była krytyka. To był czysty, niekontrolowany hejt ubrany w kostium „historycznej poezji”.

Trudno nie dostrzec w tym głębszego problemu. Feusette nie jest anonimowym użytkownikiem internetu, lecz dziennikarzem związanym z konkretnym środowiskiem politycznym. Jego słowa – niezależnie od intencji – rzutują na standardy, jakie to środowisko uznaje za dopuszczalne. A jeśli tak wygląda „argumentacja”, to znaczy, że granice zostały przesunięte bardzo daleko.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że całe wystąpienie zostało przedstawione jako forma uzasadnionej reakcji. „Także, towarzyszu Czarzasty, dla was, dla przypomnienia skąd się wzięliście w polityce” – mówił Feusette, próbując nadać swoim słowom wymiar historycznego rozliczenia. Problem w tym, że obrażanie przeciwnika nie ma nic wspólnego ani z historią, ani z debatą. To zwykła próba poniżenia.

Warto też zwrócić uwagę na kontekst polityczny. Wypowiedź Czarzastego – jakkolwiek kontrowersyjna – mieści się w ramach sporu politycznego. Tymczasem reakcja Feusettego całkowicie wykracza poza te ramy. To nie jest polemika, lecz eskalacja, która obniża poziom debaty publicznej do poziomu ulicznej awantury.

Nie można tego relatywizować ani tłumaczyć emocjami. Dziennikarz – szczególnie taki, który regularnie występuje w mediach – ponosi odpowiedzialność za słowa. Tymczasem Feusette zachował się tak, jakby tej odpowiedzialności nie było. Jakby wystarczyło powołać się na „poezję”, by usprawiedliwić każdą formę wypowiedzi.

To właśnie jest najbardziej niepokojące. Bo jeśli takie zachowania nie spotkają się z jednoznaczną krytyką, staną się normą. A wtedy debata publiczna przestanie być przestrzenią wymiany argumentów, a stanie się areną, na której wygrywa ten, kto krzyczy głośniej i obraża mocniej.

Słowa mają znaczenie. I są granice, których nie wolno przekraczać – niezależnie od sympatii politycznych. Występ Krzysztofa Feusettego pokazał, jak łatwo te granice zignorować. I jak trudno potem odbudować standardy, które powinny być oczywiste.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Siemoniak panikuje! Czego nie mówi o aferze Abris?

Siemoniak znowu oszukał Tuska? Afera Abris powraca. Jaki był w niej...

Kaczyński jest na żebrach. Herszt PiS szuka 46 mln...

PiS zbankrutowało. Jarosław Kaczyński potrzebuje 46 mln złotych. Inaczej jego bandę...

Fronda w PiS. Morawiecki gra przeciw Kaczyńskiemu

Prawo i Sprawiedliwość coraz bardziej przypomina ugrupowanie, które utraciło...

PiS pożera własny ogon. Czarnek i Morawiecki prowadzą partyjną...

Prawo i Sprawiedliwość coraz bardziej przypomina ugrupowanie pogrążone w...

Kaczyński gasi pożar benzyną. PiS walczy już nie o...

Prawo i Sprawiedliwość coraz bardziej przypomina formację, która zamiast...

Awantura w cieniu Kaczyńskiego. PiS coraz bardziej pęka od...

Prawo i Sprawiedliwość od miesięcy próbuje przekonywać swoich wyborców,...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img