12 października 2026

Słowo „skandal” tu nie wystarcza. Problem jest znacznie poważniejszy

To, co wydarzyło się w Sejmie z udziałem posła Andrzeja Adamczyka z PiS, wielu odruchowo nazwało „skandalem”. Problem polega na tym, że to słowo w tym przypadku zwyczajnie nie wystarcza. „Skandal” sugeruje coś jednorazowego, coś, co wywołuje oburzenie, ale mieści się jeszcze w kategorii incydentu. Tymczasem to, co zobaczyliśmy, nie jest żadnym incydentem. To przejaw postawy, która w ogóle nie powinna mieć miejsca w przestrzeni publicznej.

W programie „Bez trybu” Justyna Dobrosz-Oracz pokazała nagranie z Sejmu. Widać na nim, jak poseł od Kaczyńskiego fotografuje stojącą tyłem dziennikarkę — bez jej wiedzy i zgody — i komentuje jej wygląd. „Moja żona zawsze ma problem z wyborem stroju, więc pokażę jej zdjęcie tego, co jest teraz modne” — mówi były minister infrastruktury. W tle słychać rozbawienie. Ktoś dopytuje, czy robi zdjęcie także szpilkom. „Szpilki nie…” — odpowiada polityk, co znów wywołuje śmiech.

Nie ma tu żadnej dwuznaczności. To nie jest sytuacja, którą można zrzucić na niezręczność albo brak refleksu. To świadome działanie — wykonanie zdjęcia osobie bez jej zgody, w sposób, który trudno interpretować inaczej niż jako uprzedmiotowienie. I właśnie to powinno być punktem wyjścia do oceny tej sytuacji.

Szczególnie istotny jest kontekst miejsca. Sejm to nie jest prywatna przestrzeń ani towarzyskie spotkanie. To instytucja publiczna, w której obowiązują standardy wyższe niż gdziekolwiek indziej. Tymczasem zachowanie posła oraz reakcja jego otoczenia — śmiech zamiast sprzeciwu — pokazują, że te standardy są traktowane co najmniej swobodnie.

Sama Justyna Dobrosz-Oracz mówi o tym wprost: „Długo zastanawiałam się, co z tym zrobić, ale to, co dzieje się ostatnio — ten brak elementarnej kultury, to, że wszystko schodzi na psy — sprawiło, że moja wrażliwość nie pozwala mi milczeć”. To nie brzmi jak reakcja na pojedyncze zdarzenie. To brzmi jak reakcja na coś, co zaczyna być postrzegane jako norma.

Poseł Adamczyk przeprosił. „Pan poseł przeprosił, ale mętnie się tłumaczył” — relacjonuje dziennikarka. I to właściwie domyka obraz tej sytuacji. Bo problemem nie jest tylko samo zachowanie, ale też sposób jego tłumaczenia. Jeśli sprowadza się ono do niejasnych wyjaśnień i półżartów, to znaczy, że wciąż nie zostało nazwane to, co najważniejsze: przekroczenie granicy.

I właśnie dlatego słowo „skandal” tu nie wystarcza. Ono zbyt łatwo pozwala uznać sprawę za zamkniętą. A to nie jest sprawa do zamknięcia jednym komentarzem czy przeprosinami. To sytuacja, która powinna skłonić do znacznie prostszego, ale trudniejszego w praktyce wniosku: że pewnych rzeczy po prostu się nie robi — niezależnie od stanowiska, funkcji czy okoliczności.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Gliński kpi z alarmu o zamachu na Tuska. Służby...

Informacje o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i...

Nawrocki pod ostrzałem za weto. Jego ludzie nie potrafią...

Po tragicznych atakach w szkołach na Mazowszu spór o...

Morawiecki znów poucza Tuska. Najwyraźniej liczy, że Polacy zapomnieli...

Mateusz Morawiecki najwyraźniej liczy na to, że polityczna pamięć...

Morawiecki chciał podbić prawicę. Teraz walczy o próg wyborczy

Mateusz Morawiecki przez lata należał do najważniejszych polityków Prawa...

Groził zamachem na Tuska. Policja zatrzymała podejrzanego

Policja zatrzymała mężczyznę, który według ministra spraw wewnętrznych Marcina...

Groźby zamachu na Tuska i Kosiniaka-Kamysza. Służby biją na...

Groźby zabójstwa premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img