19 maja 2026

Mejzy w PiS nie ma, ale… będzie. Zapowiedział to sam Kaczyński

Polityka w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości ma jedną stałą cechę: nic nigdy nie jest ostateczne. Dzisiejsze konflikty jutro mogą zostać zapomniane, a politycy, którzy „odchodzą”, często wracają tylnymi drzwiami. W przypadku Łukasza Mejzy scenariusz powrotu wydaje się wręcz podręcznikowy. I wszystko wskazuje na to, że jeśli do niego dojdzie, stanie się to za pełnym przyzwoleniem Jarosław Kaczyński.

Oficjalnie sprawa jest zamknięta. „Jeśli chodzi o pana Mejzę, to po prostu zrezygnował z członkostwa w klubie i to zamyka sprawę” – mówi Kaczyński. Problem w tym, że w politycznym słowniku PiS takie deklaracje rzadko oznaczają definitywny koniec. To raczej pauza, moment przeczekania, aż emocje opadną i opinia publiczna zajmie się czymś innym.

Jeszcze ciekawsze są słowa prezesa dotyczące przyszłości. „Jestem katolikiem, chrześcijaninem. Mam otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy i naprawy ludzkiego postępowania” – stwierdził, pytany o ewentualny powrót Mejzy na listy wyborcze. To zdanie, choć ubrane w język wartości, w praktyce jest politycznym sygnałem: drzwi nie są zamknięte. Wręcz przeciwnie – są uchylone.

Trudno nie odczytać tego jako zapowiedzi przyszłego scenariusza. Dziś Mejza znika z pierwszego planu, bo stał się zbyt dużym obciążeniem. Jutro może wrócić – odświeżony, z nową narracją, być może nawet jako przykład „człowieka, który wyciągnął wnioski”. Tyle że w tym wszystkim nie chodzi o skruchę czy naprawę, lecz o czystą polityczną kalkulację.

I tu pojawia się zasadniczy problem. PiS od lat buduje swój przekaz na moralności, odpowiedzialności i „wartościach”. Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie innego: elastyczność zasad, która pozwala przyjmować i odrzucać polityków w zależności od bieżących potrzeb. Jeśli ktoś jest użyteczny – zostaje. Jeśli szkodzi – odchodzi. A potem, gdy sytuacja się uspokoi, może wrócić.

Mejza idealnie wpisuje się w ten mechanizm. Jego odejście było wygodne, bo pozwoliło ograniczyć straty wizerunkowe. Ale jednocześnie nie zostało zamknięte w sposób definitywny. Brak jednoznacznego potępienia, brak politycznego rozliczenia – zamiast tego mamy miękkie komunikaty o „zamknięciu sprawy” i „otwartym sercu”.

Z kolei sam Mejza również nie sprawia wrażenia polityka, który definitywnie zamknął ten rozdział. Jego dotychczasowa retoryka, lojalność wobec obozu PiS i brak jakiejkolwiek głębszej refleksji sugerują, że nie tyle odchodzi, co raczej czeka na odpowiedni moment. A polityka zna wiele takich przypadków – wystarczy przeczekać, aż kurz opadnie.

Krytyka musi więc objąć obie strony. Kaczyński, mówiąc o „gotowości przyjmowania skruchy”, w istocie legitymizuje system, w którym odpowiedzialność jest rozmywana. To nie jest przywództwo oparte na zasadach, lecz na zarządzaniu kryzysami. Zamiast jasnych standardów – uznaniowość. Zamiast konsekwencji – polityczna elastyczność.

Mejza z kolei pozostaje symbolem problemu, który PiS sam stworzył. To polityk, który funkcjonował w ramach systemu, który nagradzał lojalność i medialną aktywność, a niekoniecznie wiarygodność. Dziś, gdy system zaczyna się chwiać, próbuje odnaleźć się na nowo – ale bez realnej zmiany.

Najbardziej niepokojące jest jednak to, że taki model polityki wciąż działa. Wyborcy przyzwyczajają się do tego, że polityczne powroty są normą, a „drugie szanse” często nie mają wiele wspólnego z rzeczywistą odpowiedzialnością. To prowadzi do erozji zaufania – bo jeśli wszystko można wybaczyć i wszystko można odwrócić, to gdzie są granice?

Scenariusz powrotu Mejzy do PiS wydaje się więc nie tylko możliwy, ale wręcz prawdopodobny. Wystarczy odpowiedni moment, sprzyjające okoliczności i decyzja lidera. A sądząc po słowach Kaczyńskiego, taka decyzja nie jest wykluczona.

I właśnie dlatego trudno traktować obecne rozstanie jako coś więcej niż polityczny manewr. To nie koniec historii, lecz jej kolejny rozdział. Rozdział, który – jak wiele poprzednich – pokazuje, że w polityce PiS zasady są płynne, a pamięć bywa zaskakująco krótka.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Polityka na kolanach. PiS nadal wierzy, że Polska ma...

Prawo i Sprawiedliwość od lat próbuje wmówić Polakom, że...

Wojna ego w PiS. Czarnek i Morawiecki nie potrafią...

Prawo i Sprawiedliwość coraz bardziej przypomina ugrupowanie pogrążone w...

PiS-owski układ zaczyna pękać. Bielan i Kurski mogą mieć...

Jeszcze niedawno politycy PiS z charakterystyczną dla siebie pewnością...

Polityka absurdu według Czarnka. Ziobro wróci do Polski… kiedy...

Przemysław Czarnek od dawna przyzwyczaił opinię publiczną do wypowiedzi,...

Wojna o schedę po Kaczyńskim. PiS już nie przypomina...

Prawo i Sprawiedliwość coraz bardziej przypomina ugrupowanie, które utraciło...

Eurowizja, obsesje i polityczna histeria. Czarnek widzi politykę wszędzie...

Przemysław Czarnek po raz kolejny udowodnił, że jest politykiem,...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img